Start Lublin miał mecz pod kontrolą. W hali Globus pewnie pokonał Hydrotruck Radom

Krzysztof Nowacki
Pierwszy tegoroczny mecz koszykarzy Startu we własnej hali zakończył się pewną wygraną z ekipą HydroTruck Radom 94:78. Pięciu graczy „czerwono-czarnych” zakończyło spotkanie z dwucyfrową zdobyczą punktową.

Start Lublin – Hydrotruck Radom 94:78 (25:17, 23:16, 21:24, 25:21)

Start: Laksa 21, Taylor 16, Lemar 15, Carter 15, Jeszke 14, Borowski 7, Grochowski 2, Jarecki 2, Szymański 2, Dziemba, Pelczar, Pszczoła. Trener: David Dedek

Hydrotruck: Camphor 21, Lindbom 19, Trotter 13, Bogucki 12, Zegzuła 6, Wątroba 4, Piechowicz 3, Stankowski, Lewandowski, Mielczarek. Trener: Robert Witka

Sędziowali: Adam Wierzman, Tomasz Tomaszewski, Maciej Krupiński; Widzów: 2200

Gospodarze mieli ten mecz pod kontrolą. Praktycznie przez całe spotkanie grali bardzo konsekwentnie i z dużym spokojem realizowali założenia trenera. Jedynie na początku trzeciej kwarty, którą rozpoczęli z przewagą 15 punktów, wdali się w niepotrzebną „bieganinę”. Większe korzyści z takiej szarpanej gry mieli radomianie, którym udało się zmniejszyć straty do dziewięciu oczek.

- Mieliśmy lekki kryzys i dawaliśmy przeciwnikowi za łatwo zdobywać punkty. Ale na szczęście sami też punktowaliśmy w ataku, więc nie miało to aż tak dużego wpływu – twierdzi David Dedek.

Goście z Radomia jedynie przez 14 sekund cieszyli się w tym spotkaniu z prowadzenia (przy wyniku 2:0). Lublinianie od początku rzucali na dobrej skuteczności i powoli budowali przewagę. W pierwszej kwarcie dwie „trójki” trafił Damian Jeszke, który mecz zakończył zdobyciem 14 punktów (wyrównał swój najlepszy wynik w barwach Startu).

- Radom jest zespołem, który bardzo dobrze rzuca z dystansu. Na dobrej skuteczności. Dobrze, że w pierwszej połowie udało nam się zatrzymać ich rzut. W drugiej zagrali już na swojej normalnej skuteczności i sprawili nam mnóstwo problemów – mówi trener Startu.

Pierwsze 20 minut gospodarze wygrali 48:33. W drugiej połowie lubelska drużyna wprawdzie kontrolowała wynik, ale długo nie potrafiła powiększyć przewagi. W ekipie z Radomia po przerwie rozrzucali się Obie Trotter, Rod Camphor i Carl Lindbom. - Z drugiej strony my dobrze wykorzystywaliśmy, oprócz trzeciej kwarty, ich rotacje w obronie. Zdobywaliśmy mnóstwo punktów z penetracji i spod kosza. To spowodowało, żę musieli zacieśnić „trumnę”, co z kolei otworzyło nam rzut z dystansu – tłumaczy szkoleniowiec Startu.

Do przerwy 16 punktów dla gospodarzy zdobył Martins Laksa. Ostatecznie Łotysz zakończył mecz z dorobkiem 21 punktów. Tym razem drugim strzelcem zespołu był Jimmy Taylor, który nie pomylił się przy żadnym z siedmiu rzutów z półdystansu, a dodatkowo zebrał osiem piłek.

Po 15 punktów rzucili Tweety Carter i Brynton Lemar. Pierwszy zanotował także sześć zbiórek i dziewięć asyst. Natomiast Lemar, który w ostatnich meczach grał na słabej skuteczności, od początku spotkania starał się wspierać kolegów nie tylko zdobywaniem punktów. Amerykanin zaliczył dziewięć zbiórek, sześć asyst i trzy bloki.

- Cieszę się, że znów zagrał lepszy mecz. Skupił się nie tyle na zdobywaniu punktów, co na innych małych rzeczach, których nie widać. Zbierał w ataku, pomagał w obronie, czy ważne było nawet dotknięcie piłki w obronie, co nie liczyło się jako przechwyt, bo ktoś inny tę piłkę złapał. Był agresywny na zbiórkach w obronie i myślę, że te rzeczy więcej nam dały niż same punkty – ocenia David Dedek.

Zwycięstwo z Hydrotruck Radom było 12. wygraną Startu Lublin w 17 meczach Energa Basket Ligi.

Wideo

Materiał oryginalny: Start Lublin miał mecz pod kontrolą. W hali Globus pewnie pokonał Hydrotruck Radom - Kurier Lubelski

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3