Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Ola Mirosław na podium Pucharu Europy we wspinaczce w Lublinie. Fotorelacja

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Wojciech Szubartowski
Organizowane po raz pierwszy w Lublinie zawody Pucharu Europy we wspinaczce na czas wygrali reprezentanci Niemiec i Włoch. Faworytka, Aleksandra Mirosław z Kotłowni Lublin, zajęła trzecie miejsce. Na podium w rywalizacji mężczyzn stanął Marcin Dzieński.

- Moim marzeniem był start w rodzinnym mieście w zawodach międzynarodowych – mówiła Aleksandra Mirosław z KW Kotłownia Lublin. Polka jest rekordzistką świata (6,24 sek) i zdecydowaną liderką w tej dyscyplinie.

Ale zawody na ścianie w hali Uniwersytetu Medycznego w Lublinie rozpoczęły się dla niej pechowo. W pierwszym wyścigu eliminacyjnym prowadziła z wyraźną przewagą, natomiast nie udało jej się, co jest dużą rzadkością, zatrzymać zegara. Drugiej szansy na zakwalifikowanie się do zawodów finałowych już nie zmarnowała i jako jedyna w tej części rywalizacji zeszła poniżej siedmiu sekund – 6,53 sek.

Do finałów zakwalifikowało się w sumie pięć Polek, w tym dwie inne startujące lublinianki - Patrycja Chudziak (z piątym czasem 7,11 sek.) oraz Maria Szwed (siódmy czas 7,78 sek). W rywalizacji mężczyzn awans uzyskało czterech Polaków, w tym lider naszej reprezentacji Marcin Dzieński (z trzecim czasem, 5,29 sek.).

Pojedynki w pierwszej rundzie finałów pewnie wygrały Mirosław i Chudziak. Swojego wyścigu nie ukończyła natomiast Szwed. W ćwierćfinale Mirosław poprawiła swój czas, notując drugą wyraźną wygraną (6,45 sek). Chudziak, w rywalizacji z Franziską Ritter, od startu była minimalnie za Niemką. Rywalka nie popełniła żadnego błędu i wygrała, a lublinianka powtórzyła swój rezultat z eliminacji (7,11 sek.).

Aleksandra Mirosław w każdej z rund uzyskiwała czasy lepsze od pozostałych zawodniczek i pewnie zmierzała do finału. W półfinale po pierwszych chwytach popełniła jednak błąd i odpadła od ściany!

- Z analizą poczekamy aż opadną emocje. Podchodzimy do tego zawsze na spokojnie, ponieważ powodów tego, co się wydarzyło nie znajdziemy w ułamku sekundy. Trzeba się nad tym dogłębnie zastanowić – mówi zawodniczka z Lublina.

Awans uzyskała więc Ritter i Niemka wykorzystała tę szansę, triumfując również w pojedynku decydującym o zwycięstwie w zawodach. Pokonała w nim Włoszkę Beatrice Colli.

- Nie spodziewałam się tego. Ale złapałam własny rytm i zawody potoczyły się dla mnie idealnie – twierdzi Franziska Ritter.

W finale mężczyzn spotkało się dwóch reprezentantów Włoch. Wygrał Gian Luca Zodda (5,29 sek). - Rywale naciskali bardzo mocno, ale bardzo dobrze się czułem i walczyłem do końca – mówi triumfator.

W małym finale zwyciężył Marcin Dzieński. Polak w pojedynku o trzecie miejsce pokonał Austriaka Kevina Amona (5,29 sek).

- Jestem bardzo zadowolony ze swojego startu. Nie wykonałem wprawdzie zakładanego celu, bo chciałem pobiec poniżej 5,20 sek., ale trzecie miejsce jest fajnym pocieszeniem. Za miesiąc startuję w Pucharze Świata w Chinach, a potem będę walczył o olimpijską kwalifikację – mówi Marcin Dzieński.

W półfinale Polak toczył wyrównany wyścig do połowy dystansu. Wtedy popełnił niewielki błąd i stracił szansę na awans. Niezwykle emocjonujący był natomiast jego finisz w ćwierćfinale, w którym od początku biegł minimalnie za swoim rywalem. Ale ostatni, decydujący ruch szybciej i mocniej wykonał Dzieński.

Dla Aleksandry Mirosław był to drugi start w tym sezonie.

- Zawody były super zorganizowane, fantastycznie się startowało, a publiczność dopisała. Cieszę się z brązowego medalu. Nie traktuję tego, jako zawód, tylko jako cenną lekcję. Będziemy z trenerem skrupulatnie analizować, co się stało – mówi lublinianka, która jest już pewna występu w tegorocznych igrzyskach olimpijskich. - Dla mnie zawody Pucharu Europy, czy świata są startami kontrolnymi, żeby przygotować się na sierpień i na start w Paryżu – dodaje Mirosław.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dni Lawinowo-Skiturowe

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na lublin.naszemiasto.pl Nasze Miasto