Jeśli żywność to tylko z Lubelszczyzny

Redakcja
Żywność z Lubelszczyzny jest smaczniejsza niż pochodząca z innych województw - tak stwierdziło 12 proc. osób uczestniczących w badaniu przeprowadzonym na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego. O tym, że nasze produkty są zdrowe, przekonanych było 11 proc. pytanych. Ankietowani najbardziej docenili lubelskie owoce i produkty zbożowe. Czy regionalne jedzenie ma szansę się stać produktem turystycznym i hitem eksportowym województwa?

- Często się zdarza, że turyści poszukują regionalnych produktów żywnościowych. W czasach, kiedy ludzie mają dostęp właściwie do wszystkich zakątków świata, to właśnie lokalna kuchnia jest tym, co może przyciągać do danego regionu - tłumaczy Stanisław Turski, dyrektor Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej. - A Lubelszczyzna ma się czym pochwalić. Tym bardziej że jest to region postrzegany jako słabo uprzemysłowiony, a więc mało zanieczyszczony i tym samym wytwarzający zdrową żywność - uważa dyr. Turski.

Lubelskie produkty reklamują się w Polsce i na świecie - m.in. na targach w Poznaniu, Łodzi, Berlinie i Norymberdze. Ale Stanisław Turski podkreśla, że to za mało. - Mamy szansę się przebić, ale konkurencja ze strony innych regionów jest duża (we wspomnianych badaniach najlepiej wypadło województwo warmińsko-mazurskie - red.). Niestety, nie potrafimy wystarczająco dobrze się promować - ocenia Turski.

Piotr Franaszek, dyrektor Departamentu Promocji Urzędu Marszałkowskiego jest zdania, że dobrej jakości produkty to nie tylko korzyść i promocja dla Lubelszczyzny - miejsce pochodzenia to atut dla samych wyrobów. - Chcielibyśmy, żeby "lubelskie" np. na żywności stało się takim znakiem jakości jak "szwajcarskie" na zegarkach - wyjaśnia dyrektor Franaszek.

Nie tylko kasza i cebularz

Na Lubelszczyźnie jest ponad 60 tradycyjnych, regionalnych produktów. Są wśród nich m.in. kwas chlebowy sapieżyński, kodeński, grzaniec Marcina z Urzędowa, piróg biłgorajski czy pierogi nowodworskie. Produkowane w lubelskim Apisie miody pitne - półtoraki, dwójniaki, trójniaki i czwórniaki - dostały w ubiegłym roku unijny certyfikat Gwarantowanej Tradycyjnej Specjalności. W tej grupie znajdują się produkty o specyficznej nazwie i unikalnych walorach smakowych, które są wytwarzane według receptur charakterystycznych tylko dla danego regionu. Szanse na certyfikat ma też cebularz lubelski.

FLESZ: Klimat nie zwariował, eksperci uspokajają

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3