Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Co dalej ze starym dworcem? Każdy ma inny pomysł na jego przyszłość. Zdjęcia

Anna Chlebus
Anna Chlebus
Małgorzata Genca
Małgorzata Genca
Oranżeria, kawiarnia, centrum handlowe - mieszkańcy prześcigają się w spekulacjach dotyczących przyszłości "starego" dworca PKS na Podzamczu. Jakie są plany wobec tego miejsca? W co może się przemienić?

Oficjalna decyzja jeszcze nie zapadła

W tej sprawie zgłosiliśmy się na początek do spółki Lubelskie Dworce SA, która ani nie wykluczyła ani możliwości dalszego samodzielnego korzystania z terenów podworcowych, ani ich sprzedaży.

- Jedną z głównych koncepcji funkcjonowania Lubelskich Dworców SA jest przekształcenie spółki w podmiot zarządzający nieruchomościami wojewódzkimi, którego podstawowym celem będzie współpraca z wojewódzkimi osobami prawnymi w zakresie realizacji zadań województwa - poinformował Remigiusz Małecki, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego. - Należy podkreślić, że przy podejmowaniu ostatecznych decyzji będzie brana pod uwagę ocena możliwości ekonomiczno-finansowych zagospodarowania terenów podworcowych.

Wygląda na to, że żadna oficjalna decyzja jeszcze nie zapadła.

A może miejsce spotkań?

Tymczasem na zagospodarowanie tego typu miejsca pomysłów jest multum. Niezwykłą kreatywnością wykazał się puławski artysta-aktywista Michał Stachyra, działacz Fundacji KZMRZ, który w swoich działaniach skupia się na "współpracy świata sztuki ze społecznością lokalną i jednostkami wykluczonymi". Wydzierżawił on od miasta puławski stary dworzec u stworzył tam przestrzeń do rozmaitych spotkań - we wrześniu 2023 na przykład odbył się tam festiwal NOW ART, a w grudniu bożonarodzeniowe kolędowanie podczas otwartej wigilii.

- Opuszczona hala dworca w Puławach jest bardzo inspirującym miejscem do realizacji działań artystycznych. Po dwóch latach ciężkiej pracy, wielu negocjacjach, wielu dyskusjach i poświęceniach udało się podpisać umowę dzierżawy - napisał aktywista na stronie fundacji na Facebooku. - We wrześniu zrealizowaliśmy tu festiwal artystyczny NOW ART, a teraz mam zamiar kontynuować jeszcze mocniej swoją ideę otwartości i wolności artystycznej. Moim celem jest, by PKS stał się żywą rzeźbą społeczną, gdzie dzięki dialogowi i wspólnemu zaufaniu powstaną nowe wartości oraz odrodzą się relacje międzypokoleniowe i ogólnoludzkie.

Od lat 60 do dziś hala ta sama

Czy jest szansa na takie rozwiązanie? Z pewnością sama hala zniknąć z mapy miasta już nie może, bo decyzją z 25 marca 2022 roku została wpisana rejestr zabytków (razem z mozaiką w jej wnętrzu). Jak czytamy na stronie Teatru NN, pierwotnie dworzec autobusowy znajdował się na placu za ratuszem, a przeniesiono go w '64 roku. Dopiero po trzech-czterech latach prowizoryczny pawilon zastąpił obecny budynek powstały według projektu Wiesława Żochowskiego. Wewnątrz umieszczono poczekalnię, kiosk, punkt bagażowy, bufet, pomieszczenia biurowe, a także pokoje noclegowe dla kierowców.

- Te autobusy wyglądały troszeczkę tak jak z innej epoki, były stare, trzęsące się, pełne kurzu. Raz zdarzyło mi się jechać takim, który miał wewnątrz nieprzymocowane do podłogi drewniane ławki - wspominała Barbara Klepacka, świadkini historii.

"Przede wszystkim to tam trzeba posprzątać"

Obecny stan starego dworca i jego okolic działa także na nerwy mieszkańcom Lublina.

- Przede wszystkim to tam trzeba posprzątać, bo to jest syf, kiła i mogiła. Wstyd po prostu - komentuje nasza Czytelniczka pani Żaneta, mieszkanka Lublina. - Przyjeżdża ktoś do naszego miasta, wychodzi z autobusu, a dookoła jakieś budy z dykty zatłuszczone, śmierdzi moczem, pod nogi trzeba patrzeć, żeby w wymiociny nie wdepnąć... Człowiek jak idzie, to puste małpki przewraca, torebkę musi trzymać, bo się jakieś typy spod ciemnej gwiazdy kręcą. Ja nie wiem, czy tam się da cokolwiek sensownego zrobić, w takiej okolicy.

Inne zdanie na ten temat ma pan Stanisław, lokalny działacz z Czechowa.

- To nie jest może miejsce na kawiarnię, ale na oranżerię? Czemu nie! Szklane ściany są do tego idealne - mówi. - Kwiatom będzie tam bardzo dobrze, a i mieszkańcom wygodniej podjechać niż na "murek". Byle nie kolejny szmateks!

Przewoźnicy chcą zostać na Podzamczu

Możliwe, że (przynajmniej jeszcze przez jakiś czas) działać będą obydwa dworce naraz. Za takim rozwiązaniem postulowali podczas czwartkowej (25 stycznia) konferencji prasowej konfederacji Rafał Kulicki i Michał Wypych, wiceprezesowie Nowej Nadziei (Konfederacja).

- Zamknięcie starego dworca to bardzo zła decyzja - przekonywał Kulicki. - Sami przewoźnicy zapowiadają, że będą chcieli operować z tego dworca tak długo, jak to tylko będzie możliwe, ponieważ jest on położony w bardzo dobrym miejscu - przy samym Starym Mieście i trasie przelotowej. To nie urzędnicy powinni decydować, skąd chcą jeździć pasażerowie. Jeśli jest popyt powinna być zapewniona podaż.

Zwrócił też uwagę, że uczniowie z okolic Lublina często wybierają szkoły położone niedaleko starego dworca, by ułatwić sobie dojazd. Michał Wypych odniósł się zaś do problemu z wyjazdem z Dworca Metropolitalnego w kierunku północno-wschodniej części naszego województwa.

- Autobusy muszą przejechać albo przez ul. Głęboką, albo Jana Pawła II, a obie słyną z tego, że są bardzo zakorkowane. Autobusy do Parczewa, Białej Podlaskiej czy Lubartowa powinny odjeżdżać nadal stąd - mówił.

700 kursów, 10 tysięcy pasażerów

Temat przewoźników pojawił się także na czwartkowej (25 stycznia) sesji rady miasta.

- Obecnie na dworcu operuje około 10 % przewoźników działających w Lublinie. To kilkanaście podmiotów - poinformował Grzegorz Malec, dyrektor ZTM Lublin. - Realizowane są połączenia międzynarodowe do m.in. Bonn, Pragi, Lyonu, krajowe do takich miast jak np.: Katowice, Warszawa, Poznań oraz regionalne m.in. Biłgoraj.

Dyrektor Malec wyliczył, że kolejnych 50 % działających w Lubinie przewoźników jest zainteresowanych przydzieleniem stanowisk na Dworcu Lublin.

- 60 % rynku przewoźników w Lublinie będzie od lutego, marca operować z Dworca Lublin - ocenił Malec i wyliczył, że już obecnie, dwa tygodnie po otwarciu nowego dworca realizowanych jest tam codziennie 700 kursów. - Przewożą około 10 tysięcy osób - dodał.

Jak potoczy się historia zabytkowej hali i jej okolic? Będziemy trzymać rękę na pulsie.

Zobacz, jak dworzec zmieniał się na przestrzeni lat i jak jego przyszłość widzi sztuczna inteligencja:

od 7 lat
Wideo

Krzysztof Kolumb był polskim księciem?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Co dalej ze starym dworcem? Każdy ma inny pomysł na jego przyszłość. Zdjęcia - Kurier Lubelski

Wróć na lublin.naszemiasto.pl Nasze Miasto