"Bitwa pod Grunwaldem" Matejki była ukryta na Kośminku

Wasabi
Wasabi
Udostępnij:
W czasie niemieckiej okupacji zdołano uchronić przed zniszczeniem poszukiwany przez okupanta obraz Matejki "Bitwa pod Grunwaldem". Dzieło wraz z innym płótnem Matejki "Kazanie Skargi" przewieziono 9 września 1939 r. platformą konną z Warszawy do Lublina.
Materiał Dziennikarza Obywatelskiego

Przechowaniem w Lublinie wielkich gabarytowo dzieł Matejki zajął się prof. Władysław Woyda, intendent Muzeum Lubelskiego. W tym wyjątkowym zadaniu pomagali mu pracownicy urzędu miasta: Roman Pieczyrak i Henryk Krzesiński.

Do kwietnia 1941 r. obrazy Matejki znajdowały się pomieszczeniu bibliotecznym Muzeum Lubelskiego przy ul. Narutowicza 4, ukryte w skrzyni tworzącej rodzaj lady z książkami.

Po uzyskaniu informacji o mającym nastąpić zajęciu gmachu przez władze niemieckie, postanowiono znaleźć bezpieczniejsze dla nich miejsce. Zakamuflowane obrazy przewieziono w biały dzień drabiniastym wozem do szopy miejskich taborów, która znajdowała się w sąsiedztwie lubelskiej elektrowni przy ul. Elektrycznej na Kośminku. Zrolowane płótna Matejki owinięto papą i umieszczono pod podłogą szopy w specjalnie przygotowanym sarkofagu, gdzie przetrwały do końca wojny.

Obraz "Bitwa pod Grunwaldem" od samego początku okupacji był intensywnie poszukiwany.

Minister propagandy III Rzeszy Goebbels wyznaczył bardzo wysoką nagrodę pieniężną za odnalezienie płótna lub informację o miejscu jego przechowywania. Gestapowcy podejrzewali, że obraz mógł trafić do Lublina i w związku z tym wzywali na przesłuchanie do domu Pod Zegarem, siedziby niemieckiej policji i SS, pracowników lubelskiego muzeum, w tym prof. Woydę.

Wszystkich kusili nagrodą finansową, niemieckim obywatelstwem i paszportem do Niemiec, a gdy to nie skutkowało grozili pozbawieniem życia. Niemcy zaprzestali szerszych działań zmierzających do odszukania obrazu dopiero wtedy, gdy polskie radio w Londynie nadało fałszywą wiadomość o przybyciu "Bitwy pod Grunwaldem" do Wielkiej Brytanii.

Niedługo po wkroczeniu do Lublina Armii Czerwonej Roman Pieczyrak poinformował urzędników nowej władzy o ukryciu w szopie na Kośminku dwóch bezcennych dzieł Matejki.

17 października 1944 oficjalnie zostały przejęte przez kierownika resortu kultury i sztuki przy PKWN. Uroczystą operację wydobywania obrazów utrwalił operator Polskiej Kroniki Filmowej, bowiem w Lublinie akurat kręcono pierwszy odcinek.

Dzieła przewieziono do Muzeum Narodowego w Warszawie, gdzie zostały pieczołowicie odrestaurowane. Do dziś przebywają tam jako stały element ekspozycji.

"Warsaw Show 16" ostatnim sezonem Don Kasjo?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mazowszanin

... wielki szacunek, przemyślana akcja .... ps. szkoda iż z innymi dziełami tak nie poszło ....

Dodaj ogłoszenie