Uczniowie słono płacili za bezpłatną naukę. Szkoła ukarana przez UOKiK

Piotr Nowak
Piotr Nowak
unsplash.com/zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
„Czesne od 0 zł” – takimi reklamami kusi klientów centrum edukacyjne Nova. W rzeczywistości klienci szkoły musieli nieraz za naukę słono płacić. Za niedozwolone praktyki UOKiK nałożył na firmę karę.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał prywatne szkoły Nova Centrum Edukacyjne z Warszawy za naruszanie interesów uczniów. Nałożył na spółkę karę w wysokości ponad 355 tys. zł i zakazał stosowania wątpliwych zapisów w umowach z klientami.

– To dobra decyzja – przyznaje Lidia Baran-Ćwirta, Miejski Rzecznik Konsumentów w Lublinie. Warszawska spółka Nova prowadzi szkoły m.in. w Krakowie, Katowicach, Wrocławiu i Białymstoku. Ma też oddział w Lublinie.

Skargi na działalność szkoły zaczęły napływać do lubelskiego biura rzecznika konsumentów już kilka lat temu. W latach 2018-2019 liczba doniesień o nieprawidłowościach kształtowała się na poziomie 10-15 zawiadomień rocznie.

– Młodzi, niedoświadczeni ludzie, dopiero rozpoczynający start w dorosłość, byli informowani, że nauka odbywa się za darmo. Podpisywali umowy, które często były spisane maczkiem i nie zawsze byli świadomi swoich praw i obowiązków. Później bardzo tego żałowali – mówi Lidia Baran-Ćwirta.

Nova prowadzi m.in. policealne szkoły zawodowe, liceum dla dorosłych, kursy zawodowe, maturalne i gimnazjalne. Pierwsze skargi do UOKiK na działalność firmy pochodziły z Lublina. Na co skarżyli się klienci?

– Według deklaracji nauka w szkole miała się odbywać za darmo. W praktyce, kiedy uczeń rezygnował, musiał zwrócić 400 zł wpisowego. Zdarzało się, że osoba szła we wrześniu do szkoły i po paru tygodniach rezygnowała. Wówczas musiała zwracać nie tylko wpisowe, ale też z góry opłacić czesne za trzy-cztery miesiące. Kwoty do zapłaty wahały się od 1000 do 2000 zł – wyjaśnia Miejski Rzecznik Konsumentów w Lublinie.

– Stosowane przez spółkę we wzorcach umów postanowienia naruszają nie tylko interesy konsumentów, ale i dobre obyczaje, stawiając klientów spółki w pozycji dużo słabszych uczestników rynku. Warunki umowy powinny być przejrzyste i zrozumiałe dla konsumentów, zaś uprawnienia stron umowy - równoważne – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Prezes UOKiK zakwestionował postanowienia zawarte w umowach z konsumentami, określające m.in. zasady wnoszenia opłat za naukę, rozwiązania umowy i zmiany jej warunków, a także odpowiedzialności szkoły. Okazało się bowiem, że w umowach z uczniami szkoła przyznała sobie prawo do przeniesienia ucznia do równoległej klasy lub innej szkoły, gdy liczba uczniów zmniejszy się do „niezbędnego minimum”. Umowy jednak nie precyzowały co to oznacza. W sumie UOKiK uznał za niedozwolone 14 klauzul stosowanych w umowach między szkołą a klientami.

Firma musi poinformować o decyzji prezesa UOKiK wszystkie osoby, które od 17 kwietnia 2016 r. zawarły z nią umowę. Ma rozesłać do nich listy polecone w ciągu trzech miesięcy od uprawomocnienia się decyzji oraz publikować prawomocną decyzję na swojej stronie internetowej przez sześć miesięcy. Spółce przysługuje prawo do odwołania do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Próbowaliśmy się wczoraj skontaktować z sekretariatem szkoły w Lublinie i Warszawie. Nikt nie odbierał telefonów. Nie odpowiedziano też na maila z pytaniami.

Kobiety i niepodległość - cz. I

Wideo

Materiał oryginalny: Uczniowie słono płacili za bezpłatną naukę. Szkoła ukarana przez UOKiK - Świdnik Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie