MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Sylwester tuż, tuż. Zwierzęta się boją, funkcjonariusze apelują o ostrożność

Adrianna Romanek
Adrianna Romanek
Łukasz Kaczanowski
Sylwester zbliża się wielkimi krokami, a sprzedawcy petard zacierają ręce. Pomimo, że wojewoda wydał już rozporządzenie o ograniczeniu używania wyrobów pirotechnicznych, znajdą się tacy, którzy zaczną strzelać dużo wcześniej.

Od soboty (24 grudnia) na terenie województwa lubelskiego obowiązuje ograniczenie używania materiałów pirotechnicznych.

- Rozporządzenie wydane zostało w celu ochrony życia, zdrowia i mienia osób oraz zapewnienia porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego - czytamy w treści rozporządzenia.

Strzelać będzie można tylko w ciągu dwóch dni - 31 grudnia oraz 1 stycznia.

- Apelujemy, aby używanie wyrobów pirotechnicznych w tych dniach odbywało się z zachowaniem wszelkich wymogów bezpieczeństwa dla życia, zdrowia ludzkiego, mienia i środowiska naturalnego, a w przypadku osób, które nie ukończyły 18. roku życia – jedynie pod bezpośrednim nadzorem osoby sprawującej władzę rodzicielską lub opiekę - dodają służby wojewody.

Wszelkie naruszenia zakazu podlegają karze grzywny w wysokości nawet do 500 złotych. Dodatkowo nieprawidłowo używane artykuły pirotechniczne mogą zranić nie tylko ich użytkownika, ale także osoby znajdujące się w pobliżu. Każdego roku do szpitala zgłasza się kilkanaście ofiar sylwestrowych zabaw fajerwerkami. Zazwyczaj podczas odpalania pochylają się nad nimi i w tym czasie następuje niekontrolowana eksplozja. Urazy są często tragiczne w skutkach.

Andrzej Szacoń, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie poinformował nas, że w ostatnich latach strażacy odnotowali kilkanaście zdarzeń związanych z nieprawidłowym użytkowaniem materiałów pirotechnicznych.

- Pamiętam, jak w sylwestra w 2019/2020 r. otrzymaliśmy zgłoszenie o dwóch pożarach domów. Petarda poleciała nie tam, gdzie powinna. Doszło wtedy do pożaru poddasza, oba incydenty miały miejsce zaraz po północy – informuje Szacoń. Jak podkreśla 90 proc. tego typu zdarzeń dotyczy nocy sylwestrowej.

W ostatnim roku strażacy także spotkali się z nietypową interwencją.

- Gdy nasze zastępy wracały ze zdarzenia, zatrzymał ich jeden z przechodniów, który poprosił strażaków o udzielenie pomocy jego znajomemu. Mężczyzna został ranny w twarz przy odpalaniu petard. Poszkodowanemu 32-latkowi została udzielona pomoc i został przewieziony do szpitala - dodaje Szacoń.

Ostatni dzień roku to gehenna dla zwierząt domowych oraz ich właścicieli, którzy zamartwiają się, że ich czworonożni przyjaciele są panicznie przerażeni wystrzałami. Strach uniemożliwia im normalne funkcjonowanie, wychodzenie na dwór oraz załatwianie się. W tym czasie zdarzają się także zaginięcia psów, które wystraszone zrywają się ze smyczy i uciekają.

- W takich sytuacjach należy umożliwić zwierzakowi schronienie w miejscu, w którym czuje się bezpiecznie. Wieczorny spacer zaplanować w takich godzinach, by wystrzałów nie było jeszcze tak wiele oraz zabezpieczyć pupila, aby w stresującej sytuacji nie mógł nam uciec. W skrajnych przypadkach paniki u czworonoga należy zgłosić się do lekarza weterynarii po odpowiednie środki uspokajające – radzą zoopsycholodzy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Sylwester tuż, tuż. Zwierzęta się boją, funkcjonariusze apelują o ostrożność - Kurier Lubelski

Wróć na lublin.naszemiasto.pl Nasze Miasto