Spacer po grzęzawisku. Ulica Bluszczowa na Ponikwodzie tonie w błocie. Zobacz zdjęcia

Patrycja Pakuła
Patrycja Pakuła
Mieszkańcy Ponikwody na spacer ulicą Bluszczową się nie wybiorą. – Bez kaloszy ani rusz, o spacerach z dzieckiem w wózku nie wspomnę – mówią. Niezadowoleni są również właściciele pobliskich ogródków działkowych – To jedyna droga dojazdowa do naszych działek – tłumaczą.

– Ciężarówki dewastują drogę, a w okolicy budowy pojawiły się również śmieci – mówi Justyna Budzyńska, przewodnicząca zarządu dzielnicy Ponikwoda. Jej zdaniem wykonawca użył tej drogi jako „skrótu” do inwestycji, która realizowana jest przy ulicy Strzembosza. - To było takie nasze miejsce spacerów – smuci się przewodnicząca.

- Dostałem zapewnienie ustne, że szkody wykonane podczas tych robót zostaną naprawione – mówi Piotr Szypiło, prezes Rodzinnych Ogródków Działkowych przy ulicy Bluszczowej. Prezes ma nadzieję, że naprawy będą miały miejsce jeszcze przed sezonem. – W okolicach marca-kwietnia planujemy humusowanie i wysiewanie trawy – mówi o planach działkowców. - Boję się tylko, że jeśli pogoda dopisze i ludzie będą chcieli wyjechać na działki to mój telefon będzie czerwony od ilości połączeń – obawia się Szypiło. Jego zdaniem istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że osoby, które na działki przyjadą samochodami osobowymi zwyczajnie ugrzęznął w błocie. – Tam przejść nie można, a co dopiero przejechać autem – mówi prezes ROD.

Mieszkańcy Ponikwody mają obawy co do naprawy drogi gruntowej. - Dopuszczony został wjazd pojazdów ciężarowych o masie całkowitej nie przekraczającej 32 ton - mówi Monika Głazik z Biura Prasowego Miasta Lublin. - Dojazd do ulicy Bluszczowej został wyznaczony od al. Spółdzielczości Pracy ulicami Dożynkową i Bluszczową – informuje rzeczniczka. Zgodę na użytkowanie spornej drogi gruntowej wydał Wydział Zarządzania Ruchem Drogowym i Mobilnością.

Droga, czy grzęzawisko

?

Lubelski ratusz informuje, że wszystkie szkody wyrządzone przez wykonawcę inwestycji mają zostać naprawione po zakończeniu budowy. - Inwestor odpowiada za ewentualne uszkodzenia nawierzchni drogi, które mogą wystąpić w wyniku przejazdu pojazdów – mówi Monika Głazik. Podobnie wygląda kwestia śmieci, najprawdopodobniej odpadów budowlanych, poruszana przez Justynę Budzyńską. - Odpady budowlane są składowane na terenie inwestycji i powinny zostać uprzątnięte po jej ukończeniu – tłumaczy rzeczniczka.

- Nie wiem jaka będzie technologia napraw oraz czy inwestor jest rzetelną firmą i to zrobi – zastanawia się prezes ROD.

Justyna Budzyńska w środę wybrała się na „wizję lokalną”. – Wciąż jest błoto, ale wygląda to lepiej. Jest nadzieja, że wiosną będziemy mogli tu spacerować – mówiła z nadzieją przewodnicząca zarządu.

Czytaj także

Jak budować dobre relacje z ludźmi? #ZROZUM

Wideo

Materiał oryginalny: Spacer po grzęzawisku. Ulica Bluszczowa na Ponikwodzie tonie w błocie. Zobacz zdjęcia - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie