Popularne oszustwa, przez które mieszkańcy Lubelszczyzny regularnie tracą swoje pieniądze. Poznaj ich schemat i nie daj się oszukać!

Mateusz Kowalski
Mateusz Kowalski
pexels.com/zdjęcie ilustracyjne
W ostatnim czasie na terenie Lubelszczyzny w przerażającym tempie rośnie popularność oszustw, przez które wielu mieszkańców naszego regionu traci swoje pieniądze. Poznaj najpopularniejsze schematy, jakimi posługują się oszuści i nie daj się nabrać.

Przez ostatnie tygodnie na oficjalnej stronie Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie można zobaczyć dziesiątki oszustw różnymi „popularnymi" wśród oszustów metodami, przedstawiamy ich schematy i przestrzegamy - nie dajcie się oszukać!

Oszustwo „na BLIK'A”

Oszuści przełamują elektroniczne zabezpieczenia do komunikatora, następnie w imieniu osób, na których konto się włamali, wysyłają wiadomości do znajomych z prośbą o pożyczenie pieniędzy poprzez wygenerowanie numeru kodu BLIK w systemie płatności elektronicznej. Swoją prośbę tłumaczą różnie: chwilowym brakiem gotówki, pilną potrzebą zapłaty rachunku czy zrobieniem przelewu oraz niemożnością zrobienia tego ze swojego konta. Historie przedstawione przez oszusta mogą być różne, mają na celu tylko i wyłącznie wzbudzenie emocji w ,,znajomym" i wyłudzenie od niego jak największej ilości pieniędzy.

W przeciwieństwie do płatności przelewem, transakcji dokonanych za pomocą kodu BLIK nie można już cofnąć, gdyż przestępca od razu wpisuje podany kod BLIK w bankomacie i wypłaca z niego pieniądze. To oszustwo robi się coraz bardziej popularne - w ostatnich dniach ofiarą oszustów padło wielu mieszkańców Lubelszczyzny.

- W przypadku otrzymania prośby o pożyczkę nie należy działać pochopnie. Przed podjęciem ostatecznej decyzji zawsze należy sprawdzić czy osoba, która do nas napisała rzeczywiście potrzebuje pomocy. Najlepiej jest do niej po prostu zadzwonić. - podkreśla mł. asp. Joanna Klimek, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.

Oszustwo „na fałszywy link”

To popularne oszustwo odbywa się za pomocą znanych portali ogłoszeniowych. Wystarczy, że wystawimy na sprzedaż jakiś produkt - musimy się liczyć z tym, że ktoś będzie chciał nas oszukać. Tylko w ubiegłym tygodniu doszło do kilku oszustw tą metodą.

Schemat oszustwa jest dość prosty: złodziej kontaktuje się z nami za pomocą portalu i udaje klienta zainteresowanego kupnem wystawionego towaru. Następnie prosi o przeniesienie dalszej korespondencji na inny komunikator, który umożliwia wysyłanie linków. Tam przesyłają link, który prowadzi do podrobionej strony internetowej banku lub portalu ogłoszeniowego albo firmy kurierskiej. Strony wyglądają dokładnie tak samo i nie można w żaden sposób ich odróżnić od autentycznych. Różnica kryje się wyłącznie w adresie strony, który poza końcówką też jest dosyć podobny. Gdy wpiszemy swoje dane w tym linku, oszust ma prostą drogę do wejścia na nasze konto bankowe i kradzież naszych pieniędzy.

- Najlepszym sposobem na uniknięcie oszustwa jest więc nie klikanie linków podesłanych za pomocą komunikatora od tzw. potencjalnych klientów. Korespondencja powinna być prowadzona tylko i wyłącznie poprzez portal ogłoszeniowy, a sprzedający towar nigdy nie powinien podawać numerów karty kredytowej, daty ważności karty i nr CVV. Klientowi do kupna powinien wystarczyć wyłącznie nr konta bankowego. Sprzedającemu zaś adres do wysyłki - podkreśla kom. Andrzej Fijołek, rzecznik prasowy KWP w Lublinie.

Oszustwo „na policjanta”

Ofiarami tego oszustwa padają najczęściej osoby starsze. Do potencjalnej seniorki/seniora dzwoni mężczyzna podający się za policjanta i zaczyna manipulować za pomocą wymyślonej historii. Najczęściej jest ona związana z wypadkiem, który został spowodowany przez syna, córkę czy inną bliską osobę osoby starszej. Następnie oszust informuje ofiarę, że aby pokryć koszty, które zostały spowodowane „wypadkiem” lub aby zapłacić odszkodowanie rodzinie, której część była ofiarą wymyślonego „wypadku” - musi zapłacić daną ilość pieniędzy. Najczęściej są to sumy rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych.

- Policjanci nigdy nie pośredniczą w przekazywaniu pieniędzy. Nie można też „wykupić” osoby bliskiej przed zatrzymaniem i konsekwencjami prawnymi. Sprawy dotyczące zdarzeń drogowych, które można przeprowadzić bez udziału policji a następnie ukarania przez sąd dotyczą jedynie kolizji. Są to sytuacje, gdzie w zdarzeniu drogowym nie ma osób zabitych lub rannych a jedynie nastąpiło uszkodzenie samochodu - tłumaczy st. asp. Magdalena Krasna, rzeczniczka Komenda Powiatowa Policji w Łęcznej.

Uświadamiajmy nie tylko osoby starsze, ale także wszystkich znajomych o metodach, jakimi posługują się oszuści i nie dajmy się nabrać!

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie