Planowane postarzanie produktu (cz. I). Prawda, czy kolejna teoria spiskowa?

hiero2
hiero2
Czy istnieje tajna zmowa producentów, mająca na celu wycofywanie ...
Czy istnieje tajna zmowa producentów, mająca na celu wycofywanie ... Bubbels / sxc
Czy istnieje tajna zmowa producentów, mająca na celu wycofywanie z rynku produktów w pełni sprawnych? Czy producenci celowo wprowadzają w błąd klientów, by napędzić koniunkturę sprzedaży nowych produktów?
Materiał Dziennikarza Obywatelskiego

Planowane postarzania produktu zaczęło się już w 1924 roku. Wtedy właśnie rozpoczęto celowe obniżanie jakości produktów, by zużywały się szybciej. Pierwszą ofiarą postarzania produktów stała się żarówka, stąd cały proceder nazwano spiskiem żarówkowym.

Właśnie w 1924 roku powstał pierwszy, tajny kartel producentów żarówek o nazwie „Phoebus”. Członkowie kartelu ustalili, że długość świecenia żarówki ma wynosić 1000 godzin. Takie stanowisko miało na celu podnieść sprzedaż nowych żarówek i uchronić firmy przed bankructwem, gdyż produkowane do tej pory żarówki nie psuły się tak szybko, a ich sprzedaż z roku na rok malała. Rozpoczęto testy nowych, gorszych żarówek, jednak dopiero w latach 40-tych XX wieku opracowano żarówki świecące po 1000 godzin. W ciągu tego czasu inżynierowie opatentowali żarówki świecące nawet 100 000 godzin, jednak za sprawą kartelu nigdy nie weszły do masowej produkcji.

W 1929 roku nastąpił kryzys gospodarczy w USA. Część społeczeństwa konsumenckiego nastawionego na masowe zakupy, nagle straciła pracę. Od teraz ludzie ustawiali się w kolejce po zatrudnienie, a zarobione pieniądze wydawali głównie na pożywienie i zaspokajanie podstawowych potrzeb życiowych. Masowa konsumpcja dóbr została zahamowana. Jednak w 1934 roku narodził się pomysł ożywienia gospodarki. Wtedy też po raz pierwszy oficjalnie zasugerowano, że planowane postarzanie produktów musi być wprowadzone siłą przez rząd. Miało to zahamować recesję. Zaproponowano, by wszystkie produkty miały datę ważności, po której uznawano by je za nieprzydatne. Stare produkty konsumenci mieli oddawać rządowi, który miałby je niszczyć. Dzięki temu chciano wprowadzić równowagę pomiędzy produkcją, a zakupami. Ludzie mieliby pracę, a konsumpcja by wzrosła. Społeczeństwo kupowałoby nowe produkty wytwarzane w nowych miejscach pracy. Kryzys byłby zażegnany. Jednak pomysł został odrzucony. Powrócono do niego dopiero po dwudziestu latach, jednocześnie modyfikując go. Stwierdzono, że zamiast narzucania siłą rozwiązania, należy klientowi wmówić, że potrzebuje ciągle czegoś nowszego i lepszego. Rzeczy stare, choć nadal sprawne należy wyrzucić i zastąpić je nowymi.

Kolejnym przykładem postarzania produktu jest wynalezienie nylonu. Odkryty w 1940 roku syntetyk, był początkowo tak mocny, że rajstopy z powodzeniem mogły służyć za linki holownicze dla samochodów. Pończochy były niemalże niezniszczalne. Początkowo fabryka święciła triumf, gdyż sprzedaż nowego wyrobu rosła. Jednak rynek szybko zapełnił się, rajstopy nie ulegały zniszczeniu, a fabryka musiała zmniejszyć produkcję, gdyż nie było zbytu na jej towary. Rozpoczęto prace nad osłabieniem nici nylonowej tak, aby była mniej trwała. Konsumenci nie byli zadowoleni produktem finalnym, ale mogli tylko narzekać.

Jak wygląda sytuacja dziś? O tym już wkrótce w drugiej części „Planowane postarzanie produktu – część II”.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie