Pijany taksówkarz staranował kilka aut. Korporacja: - To nie jest nasz pracownik

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Jedna osoba trafiła do szpitala po wypadku, do którego doszło w czwartek na ul. Kunickiego
Jedna osoba trafiła do szpitala po wypadku, do którego doszło w czwartek na ul. Kunickiego unsplash.com/zdjęcie ilustracyjne
Jedna osoba trafiła do szpitala po wypadku, do którego doszło w czwartek na ul. Kunickiego. Kierowca, który spowodował wypadek miał auto oklejone znakami dużej lubelskiej korporacji. - Nie współpracuje z nami od blisko trzech miesięcy – wyjaśnia zarząd Stowarzyszenia Jedynka.

Kierowca taksówki jechał ulicą Kunickiego od strony centrum i z dużą siłą uderzył w tył samochodu. Pojazd był jednym z czterech, które oczekiwały na zielone światło przy skrzyżowaniu z ul. Pochyłą. Siła uderzenia była tak duża, że uszkodzeniu uległy także kolejne pojazdy.

W wyniku wypadku jedna osoba została ranna. Przetransportowano ją do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że 52-letni sprawca zdarzenia miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Na miejscu interweniowali policjanci, straż pożarna i pogotowie ratunkowe.

Samochód był oklejony znakami graficznymi Ale Taxi. Korporacja została założona 12 lat temu przez stowarzyszenie taksówkarzy o nazwie: Stowarzyszenie Jedynka.

„Kierowca, który spowodował kolizję nie współpracuje z nami od blisko trzech miesięcy. Wygląd auta (oklejenie, firmowy kogut) to skutek braku kontaktu, który próbowaliśmy niejednokrotnie nawiązać z kierowcą, w celu ich zdania” - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez zarząd Stowarzyszenia Jedynka.

Członkowie zarządu podkreślają, że „bezpieczeństwo było, jest i pozostaje w naszej korporacji priorytetem”.

„Nie możemy odpowiadać za to nieodpowiedzialne zachowanie, które, jak pragniemy podkreślić absolutnie potępiamy, niezależnie od sytuacji. Wydarzenie w odniesieniu do naszej korporacji miało charakter incydentalny” - czytamy w piśmie.

Policja ustala przyczyny wypadku. Z powodu zdarzenia przez kilka godzin zamknięta była ul. Kunickiego w kierunku Abramowic.

Za prowadzenie w stanie nietrzeźwości grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Kierowca może też dostać zakaz prowadzenia pojazdów.

Polacy boją się biedy

Wideo

Materiał oryginalny: Pijany taksówkarz staranował kilka aut. Korporacja: - To nie jest nasz pracownik - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie