Onufry Koszarny: Lubelski hejnalista świętuje 80 urodziny (wideo)

redakcja
redakcja
Dorota Awiorko-Klimek
Udostępnij:
– Tyle lat trąbię, ale czegoś takiego nie widziałem – dziwił się Onufry Koszarny, kiedy na deptaku, pod ratuszowym balkonem ustawiła się grupa kilkunastu uczniów lubelskiej Szkoły Muzycznej im. T. Szeligowskiego. Młodzież zagrała trębaczowi „100 lat”. Wcześniej miejski trębacz odegrał lubelski hejnał.

– Robię to już 17 lat, 7 miesięcy i 13 dni – wylicza. – Pamiętam trzy dni, kiedy musiałem prosić o zastępstwo, choć pewnie jeszcze parę razy się zdarzyło. Nie spodziewałem się takiego święta. Jestem bardzo mile zaskoczony, bo teraz takich rzeczy już się chyba nie praktykuje.

Kolejne „100 lat” odśpiewali panu Onufremu pracownicy Ratusza. Był wielki bukiet kwiatów i urodzinowe życzenia.

- Tak do końca to nie wiadomo, czy urodziłem się 12, czy też 13 września – zastanawia się solenizant. – To było około północy, więc przyjęto, że 13. Cieszę się, że do tej pory mogę grać. W tym wieku to rzadko się zdarza.

Onufry Koszarny urodził się w Hucie Dzierążyńskiej, niedaleko Tomaszowa Lubelskiego.

Pochodzi z muzykalnej rodziny. Pasję i zdolności odziedziczył po ojcu, który grał na skrzypcach i klarnecie oraz stryju, grającym na trąbce.

– Kiedy miałem 12 lat nosiłem mundur i grałem. Kiedyś na widok pożaru zagrałem hejnał alarmowy. Zostałem wówczas przyjęty do Ochotniczej Straży Pożarnej – wspomina mówi pan Onufry.


Hejnalista mieszka w Lublinie od 1956 roku.

Przez 32 lata grał w orkiestrze zakładowej w Fabryce Samochodów Ciężarowych oraz przez 7 lat w orkiestrze górniczej. Grywał też na weselach i w orkiestrze kolejowej. Od ponad ćwierć wieku obecny jest w zespole pieśni i tańca „Dąbrowica”.

Lubelski hejnał w jego wykonaniu słychać w Lublinie od 1994 roku.

Zaczynał na Bramie Krakowskiej, by po paru latach przenieść się na balkon Ratusza. Gra codziennie w południe, przed posiedzeniami Rady Miasta, podczas wizyt delegacji zagranicznych i na wszystkich ważnych dla miasta uroczystościach. Mimo to nie narzeka na monotonię.

– Za każdym razem jest nieco inaczej. Dziś jest lekki deszcz i trąbka brzmi w inny sposób niż w pełnym słońcu – dodaje pan Onufry. – Poza tym to bardzo sympatyczna praca. Ludzie rozpoznają mnie na ulicy i pozdrawiają, kiedy gram.

Hejnał Lublina jest grany już od 1686 roku, z przerwami w latach 1939–1994.

Początkowo odgrywany był z wieży farnego kościoła św. Michała. Po latach hejnaliści przenieśli się na Bramę Krakowską, a wreszcie do Ratusza.

Jacek Szydłowski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Medycy na wojnie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie