Od nawałnicy w Lublinie minął prawie miesiąc, a gałęzie nadal leżą. Kiedy zostaną sprzątnięte?

Marta Grabiec
Marta Grabiec
- To nie tylko kwestia wyglądu i estetyki miasta, to przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa zarówno dla kierowców jak i dla pieszych - pisze do nas Czytelnik Maciej. Chodzi o gałęzie i konary, które jeszcze zalegają na lubelskich drogach, choć od nawałnicy minął już prawie miesiąc.

- Z 16 na 17 sierpnia przemieszczająca się przez Lublin oraz region Lubelski nawałnica pozostawiła po sobie mnóstwo szkód - połamane drzewa, pozrywane dachy, wywrócone znaki drogowe oraz latarnie miejskie. Nasuwa się pytanie kto jest odpowiedzialny za likwidację tych szkód? Dziś, najbardziej w oczy rzucają się wszędobylskie gałęzie i konary oraz poprzewracane znaki drogowe. Od momentu nawałnicy minęło już sporo czasu, ba nawet wystarczająco dużo żeby usunąć te wszystkie usterki i gałęzie z lubelskich dróg i chodników - pisze do nas Czytelnik Maciej.

Zwraca uwagę na to, że wygląda to najgorzej w zachodniej części miasta - najbardziej dotknięte dzielnice to chociażby Czechów, Sławin, Sławinek, Konstantynów i Węglin. Tam wciąż zalegają sterty gałęzi przy drogach oraz powywracane znaki.

- Czy Urząd Miasta planuje usunięcie tych zalegających i niechcianych skutków nawałnicy? Kto powinien zaopiekować się tematem stanu pasów drogowych w mieście jak nie Urząd Miasta? - pyta pan Maciej.

- Cały czas trwają prace porządkowe na terenie miasta, w zakresie gałęzi czy konarów drzew zalegających na chodnikach czy w pasach zieleni. Największe straty po ostatniej nawałnicy dotyczyły bowiem drzewostanu. Firmy zajmujące się utrzymaniem zieleni w poszczególnych częściach miasta na bieżąco prowadzą prace polegające na wywożeniu elementów uszkodzonych drzew i ich utylizacji. Należy jednak pamiętać, że skala zniszczeń jaką spowodowała ostatnia nawałnica była tak duża, że potrzebny jest również dłuższy czas na posprzątanie miasta - mówi Monika Głazik z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Jak wyjaśnia, prace w pierwszej kolejności koncentrowały się na usunięciu szkód istotnych pod kątem bezpieczeństwa mieszkańców, tak, by konary pozostające na chodnikach i poboczach nie utrudniały przejścia. W dalszej kolejności usuwane są gałęzie i konary znajdujące się na skarpach i terenach zielonych, tj. w miejscach, które nie stanowią już bezpośredniego zagrożenia dla ruchu drogowego i pieszego. - Zakładamy, że prace porządkowe powinny zakończyć się w połowie miesiąca - dodaje Głazik.

Dla części drzew znajdujących się na terenach zabytkowych, w celu ich usunięcia, wymagane było również uzyskanie zezwoleń od konkretnych instytucji. Na przykład dla uszkodzonych drzew w Ogrodzie Saskim potrzebne były decyzje Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

- Priorytetowe dla Miasta było usunięcie uszkodzeń w zakresie elementów infrastruktury drogowej tj. oznakowania drogowego, oświetlenia i sygnalizacji świetlnej. Sama awaria napowietrznej sieci oświetlenia drogowego i sygnalizacji objęła kilkadziesiąt ulic w mieście. W tym przypadku wszystkie prace zakończono. Pionowe znaki drogowe zostały już naprawione i są zamontowane w pasach drogowych we właściwy sposób - dodaje Głazik.

Czytelnicy zwracają również uwagę na opłakany stan placu zabaw w Ogrodzie Saskim, który był bardzo często uczęszczany przez najmłodszych. - Doszło tam do bardzo poważnego uszkodzenia urządzeń, stąd plac został wyłączony z użytkowania. Zniszczenia zgłosiliśmy do ubezpieczyciela, czekamy na wypłatę odszkodowania. Dalsze decyzje w tym zakresie będą podejmowane po całkowitym uprzątnięciu terenu - wyjaśnia Głazik.

Na terenie Ogrodu Saskiego trwają nadal prace porządkowe. W wyniku nawałnicy powalonych zostało 10 drzew oraz zalegała znaczna ilość gałęzi.

- W związku z warunkami atmosferycznymi (opady trwały ponad 10 dni) nie było możliwości wjazdu na teren Ogrodu ciężkim sprzętem. Zgodnie z deklaracją wykonawcy teren ogrodu zostanie uprzątnięty ze złomów i wywrotów do 24 września. Prace prowadzone są w ramach umowy na kompleksową konserwację terenów zieleni komunalnej zlokalizowanej poza pasem drogowym - zapewnia Głazik.

Tajemnica Marchewki

Wideo

Materiał oryginalny: Od nawałnicy w Lublinie minął prawie miesiąc, a gałęzie nadal leżą. Kiedy zostaną sprzątnięte? - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie