Na co pójdą pieniądze z wojewódzkiej kasy? Regionalny budżet przyjęty. W planach inwestycje, głównie drogowe

Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Głosami przede wszystkim radnych klubu PiS przyjęto w poniedziałek budżet województwa lubelskiego. Rządzący regionem politycy podkreślali, że priorytetem jest realizowanie inwestycji, ale też zmniejszanie zadłużenia. Radni opozycji byli sceptyczni.

Dochody: 1,2 mld zł, wydatki - 1,22 mld zł, w tym inwestycyjne na poziomie 572 mln zł. Tak, w największym skrócie, prezentuje się przyszłoroczny budżet województwa lubelskiego. Podczas poniedziałkowej sesji za jego uchwaleniem było 19 radnych, przeciw - 2. Dziesięciu wstrzymało się od głosu.

– Na inwestycje przeznaczymy ponad 570 mln zł. Na drogi wydamy ponad 289 mln zł, zakup elektrycznych zespołów trakcyjnych to kolejne 146 mln zł, zaś ochrona środowiska i służba zdrowia to łącznie 62 mln zł. Mówiąc krótko, to budżet proinwestycyjny – zachwalał Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego. Podkreślał też, że priorytetem jest również obniżanie wskaźnika zadłużenia.

Radni opozycji mieli wiele wątpliwości, a dyskusja trwała ponad trzy godziny.

– Planowanie jest łatwe, ale trzeba to jeszcze sumiennie zrealizować. Tymczasem materiały i prognozy, na podstawie których przygotowano budżet 2021 roku, są archiwalne bo datowane na wakacje i wrzesień 2020 – mówił Marek Kos, przewodniczący klubu radnych PSL.

– To był okres wakacyjnego entuzjazmu rządzących dowodzących, że koronawirus jest w odwrocie i związanej z tym propagandy sukcesu. Teraz jesteśmy w całkiem innych czasach, a założenia z września nijak się mają do rzeczywistości. Należało wprowadzić zmiany, był na to czas – zauważył Kos.

– Nie potrafi pan czytać budżetu – odpierał jego zarzuty wicemarszałek Michał Mulawa. – Wiem, że dla PSL zawsze im gorzej tym lepiej, ale prawdy nie da się zakrzywić. Budżet na poziomie 1,2 mld zł, w tym ponad ponad 500 mln na inwestycje. Dbamy przy tym o zrównoważone rozmieszczenie inwestycji na terenie całego regionu – przekonywał.

W czasie dyskusji powrócił też temat zadłużenia marszałkowskich szpitali. Stawiarski na zarzuty opozycji odpowiadał, że problemem jest m.in. „wyborcze porozumienie płacowe podpisane przez zarząd PO-PSL latem 2018 roku” (chodziło o podwyżki dla personelu szpitala przy al. Kraśnickiej).

– Cały czas ponosimy tego koszty – mówił Stawiarski. Marek Kos z PSL przypominał jednak, że problemy finansowe ma nie tylko placówka przy Kraśnickiej, ale też inne marszałkowskie lecznice.

Krzysztof Komorski, przewodniczący klubu radnych KO dopytywał m.in. o losy Centrum Nauki, które ma powstać w Lubelskim Parku Naukowo-Technologicznym. Inwestycja ma kosztować 7 mln zł, ale po rozwiązaniu umowy z wykonawcą inwestycji nie wybrano jeszcze nowego. Stawiarski zapewniał, że Centrum powstanie, tylko później niż zakładano.

Piotr Rzetelski, radny PSL, apelował o pomoc przedsiębiorcom, którzy tracą w związku z epidemią Covid-19 i obostrzeniami. Sam Rzetelski jest właścicielem stoku narciarskiego w Chrzanowie. Podczas sesji podkreślał, że poniósł już nakłady na uruchomienie stoku, kiedy rząd w ubiegłym tygodniu zdecydował o zamknięciu takich obiektów.

– Na razie jeszcze się śmieję, ale za kilka miesięcy może z budynku Urzędu Marszałkowskiego skoczę – powiedział Rzetelski.

Nowa marszałkowska instytucja

Radni debatowali też nad utworzeniem Lubelskiego Centrum Technologii, Innowacji i Wdrożeń, które ma wchłonąć Zarząd Nieruchomości Wojewódzkich, a także kilka departamentów administracyjnych Urzędu Marszałkowskiego.

Róża Dyrka, sekretarz województwa przekonywała, że jego powołanie pozwoli na oszczędności. Urzędnicy marszałka zapewniali także podczas sesji, że nowa jednostka nie będzie oznaczała zatrudniania nowych pracowników, a kierownictwo będzie się składało z osób, które do tej pory pełniły funkcje kierownicze w ZNW i wspomnianych departamentach UMWL.

Jak pisaliśmy kilka dni temu pojawiły się wątpliwości, czy za utworzeniem LCTIiW nie stoi chęć zamknięcia sporu z Henryką Strojnowską, działaczką PO i poprzednią dyrektor ZNW, zwolnioną przez zarząd PiS w 2019 roku. Sąd nakazał przywrócenie jej do pracy, teraz po raz kolejny pozwała władze regionu. Zasadne wydało się więc pytanie czy nowa jednostka to nie fortel, bo nowy pozew Strojnowskiej również dotyczy przywrócenia do pracy, a od 1 lutego 2021 ZNW formalnie przestanie istnieć. Remigiusz Małecki, rzecznik prasowy marszałka, zapewniał, że nie taka była intencja utworzenia LCTIiW.

Radni na ten temat na sesji nie dyskutowali. Długo debatowali jednak nad zmianą proponowanej nazwy nowej instytucji. Ostatecznie stanęło na Lubelskim Centrum Innowacji i Technologii.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie