Masa Krytyczna po raz kolejny w Lublinie (zdjęcia)

freelancer
freelancer
Zorganizowali się sami, tym razem było ich już 146 . Kobiety i mężczyźni, młodsi i starsi. I wyruszyli w miasto, jak w każdy ostatni piątek miesiąca. Mieli megafony, gwizdki i wiele zapału. Mowa o cyklistach z Lublina.

W ostatni piątek września (25.09, jak co miesiąc, w kilka minut po godzinie 18 kolumna rowerzystów wyruszyła na ulice Lublina. Cykliści chcieli zwrócić uwagę na rowerowe problemy miasta, często niebezpieczną dla zdrowia i życia dyskryminację w ruchu ulicznym, a także promowali ten środek transportu.

Przejazd 146 uczestników MK trwał niemal równo półtorej godziny. Kolaże przejechali m.in Krakowskim Przedmieściem, al. Racławickimi, ul. Lipową, ul. Gabriela Narutowicza, Józefa Sowińskiego, ul. Jaczewskiego, Al. Solidarności. Na al. Smorawińskiego rowerzyści uczcili pamięć kolegi, który zginął przed kilkoma laty w wypadku, a którego to rocznica śmierci wypadła właśnie w ten dzień.

Przejazd zakończył się już tradycyjnie na placu Zamkowym, po pokonaniu trasy o długości nieco ponad 11.5 kilometra.

Stamtąd część rowerzystów wyruszyła na tradycyjny już dla Masy Krytycznej objazd zalewu Zemborzyckiego.

Spotkani przechodnie wyrażali jak najbardziej pozytywne emocje, a niektórzy zadeklarowali swoje uczestnictwo w przyszłych edycjach. Sami cykliści na każde zachowanie reagowali przyjaźnie i z uśmiechem. O wrażeniach po uczestnictwie w MK na jednym z portali skupiających cyklistów można było przeczytać: - Było bardzo fajnie, a organizacja naprawdę rewelacja Podziękowania dla wszystkich w kamizelkach - dzięki wam można się było poczuć bezpiecznie w takim peletonie – pisze użytkownik perceive. - (...)Przy okazji dzięki wielkie za wyrozumiałość, dla kierowców samochodów, którzy zostali wstrzymani(...) - dodaje Wieśko.

O tej samej godzinie, tego samego dnia podobne przejazdy Masy Krytycznej odbyły się w kilkuset miastach na całym świecie.

Masa Krytyczna jest jednym z najbardziej zglobalizowanych zjawisk – co interesujące i niezwykłe, całkowicie oddolnym, które zaistniało spontanicznie, bez pomocy jakichkolwiek struktur. Jej założenia polegają na chwilowym odwróceniu ról na ulicy, gdy to korek samochodowy zostaje na chwilę zastąpiony korkiem rowerowym, a sami rowerzyści mogą poczuć się całkowicie bezpieczni w towarzystwie sobie podobnych entuzjastów dwóch kółek.

Zjawisko Masy Krytycznej dotarło do Polski z pewnym opóźnieniem, jednakże obecnie polskie MK, a przede wszystkim Masa Warszawska, uchodzą za największe i najbardziej regularne w całej Europie Środkowej.

Chcemy zwężania ulic w centrach miast

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie