Małgorzata Stasiak (MKS Perła Lublin): Jak się bić, to z najlepszymi [ROZMOWA]

Aneta Galek
MKS Perła Lublin
O przygotowaniach do nowego sezonu rozmawiamy z rozgrywającą MKS Perła Lublin, Małgorzatą Stasiak.

Za wami równo miesiąc od startu przygotowań do nowego sezonu. Jak na tym etapie wyglądacie jako drużyna?
Myślę, że tak, jak w tym okresie powinno się wyglądać. Jest dobrze, ale brakuje nam takiego przysłowiowego “depnięcia”. Nasza dynamika nie stoi jeszcze na najwyższym poziomie, ponieważ jesteśmy obarczone dużym wysiłkiem fizycznym. Myślę, że najbliższy tydzień będzie dla nas dosyć ciężki. Nogi nas jeszcze nie niosą, co jest związane głównie z tym, że najlepszą formę chcemy złapać na turniej kwalifikacyjny do Ligi Mistrzyń (8-9 września). Jestem pewna, że ta świeżość przyjdzie. Na razie mocno pracujemy, ale pomału będziemy schodzić z obciążeń. Potrzebujemy po prostu cierpliwości.

Niespełna tydzień temu grałyście na turnieju w Elblągu. Zajęłyście tam drugie miejsce, notując trzy wygrane i jedną porażkę po rzutach karnych. Jak oceniasz wasz występ?
Taki turniej był nam bardzo potrzebny. Nasz zespół bardzo się zmienił i na niektórych, kluczowych, pozycjach mamy nowe zawodniczki. Może nie grałyśmy z rywalami z najwyższej półki, ale te mecze bardzo wiele nam dały. Mogłyśmy przećwiczyć taktykę, a co oczywiste takie rzeczy lepiej sprawdza się na drużynach zewnętrznych niż grając między sobą. Myślę, że jak na pierwsze starcia po tak długiej przerwie, poszło nam dobrze. Szkoda tych rzutów karnych, w których to ja byłam główną sprawczynią przegranej, ale mimo to, jesteśmy zadowolone z tych meczów kontrolnych.

Co musicie jeszcze poprawić przed startem rozgrywek?
Na pewno tempo gry, które na razie jest trochę wolniejsze. Gdy jednak nogi zaczną hulać, zagrywki będą szybsze. Obecnie funkcjonuje to dobrze, ale brakuje nam podkręcenia tempa. Do tego najważniejszego sprawdzianu, a więc kwalifikacji do Ligi Mistrzyń mamy niespełna miesiąc i głęboko wierzę, że z tygodnia na tydzień nogi będą niosły nas bardziej.

Jesteście teraz na Węgrzech, gdzie zagracie m.in. z drużyną FTC-Rail Cargo Hungaria. Jak zapatrujesz się na wasz udział w tym turnieju?
Osobiście bardzo się cieszę, ponieważ uważam, że jak się bić, to z najlepszymi. Te zawody pokażą nam, w którym miejscu jesteśmy na tym etapie przygotowań i nad czym musimy pracować. Każda z nas będzie miała szansę pokazać się na tle renomowanych, europejskich rywali. Na pewno podejdziemy do tego turnieju bardzo poważnie. Wiem, że każdy kibic chciałby już teraz widzieć wysokie wyniki i wygrane, ale to nie jest ten czas. Skupiamy się na pewnych elementach i będziemy realizować założenia. Mimo, że zawsze wychodzimy na parkiet po zwycięstwo, bo wygrane nas motywują, w tej chwili rezultaty są sprawą drugorzędną.

Na Węgrzech możecie zmierzyć się z SG BBM Bietigheim, czyli waszym rywalem w kwalifikacjach do Ligi Mistrzyń. Taki mecz to dla was coś dobrego czy wolałybyście spotkać się dopiero na początku września?
Jeżeli przyjdzie nam z nimi zagrać, to zagramy i już. Rolą trenera będzie to, jak podejdziemy do tego meczu. Oczywistym jest, że nie możemy odsłonić wszystkich kart, ale, jeśli dojdzie do konfrontacji, zrobimy wszystko, by wypaść w meczu z tym rywalem bardzo dobrze.

Czas na sparingi z najlepszymi

Szczypiornistki MKS Perła Lublin w środę pojechały na Węgry, gdzie rozegrają trzy mecze towarzyskie. Już w czwartek o godzinie 18 zmierzą się z siódmą drużyną poprzedniego sezonu ligi węgierskiej, Kisvardai KC (od tego sezonu gra tam była zawodniczka GTPR Gdynia, Weronika Kordowiecka).

W piątek natomiast rozpoczną zmagania w towarzyskim turnieju Elek Gyula-Rail Cargo Hungaria. Na początek (godz. 18), MKS zagra z jedną z najsilniejszych europejskich drużyn, wicemistrzem Węgier, FTC-Rail Cargo Hungaria. Co ciekawe, jeśli lublinianki awansują do EHF Champions League, to właśnie ta ekipa będzie jednym z ich grupowych rywali. W kolejnym meczu, zależnie od wyniku starcia z FTC, podopieczne Roberta Lisa trafią na kogoś z pary SG BBM Bietigheim - MTK Budapeszt. Bardzo prawdopodobne, że zespół z Niemiec już na początku września będzie przeciwnikiem MKS w finale turnieju kwalifikacyjnego do Ligi Mistrzyń.

--------------------------
W maju piłkarki ręczne MKS Perła Lublin zdobyły potrójną koronę. Do mistrzostwa i Pucharu Polski, dołożyły triumf w Challenge Cup

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie