Lublin. Senator Jacek Bury na tropie Pegasusa. „To nie jest normalny podsłuch. To broń”

Tomasz Nieśpiał
Tomasz Nieśpiał
Łukasz Kaczanowski/archiwum
Udostępnij:
Lubelski parlamentarzysta znalazł się w senackiej komisji nadzwyczajnej ds. wyjaśnienia przypadków inwigilacji przy użyciu systemu Pegasus.

Decyzja w tej sprawie zapadła w środę (12 stycznia). Za powołaniem komisji zagłosowało 52 senatorów, 45 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Zgodnie z przyjętą uchwałą w skład komisji wejdzie siedmiu senatorów. Przewodniczącym tego grona został Marcin Bosacki z Koalicji Obywatelskiej, ale w składzie znalazł się też lubelski senator Jacek Bury (Polska 2050). Tylko PiS nie zgłosił swoich kandydatów.

Według amerykańskiej agencji prasowej Associated Press za pomocą oprogramowania Pegasus inwigilowany był m.in. senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza. Jednak polskie władze zapewniają, że system nie był używany wobec polityków opozycji. W wywiadzie dla tygodnika „Sieci” wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński tłumaczył, że zakup tego programu związany był ze zmianą technologiczną, a „Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach” i „źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia".

Do zadań senackiej komisji należeć będzie wyjaśnienie ujawnionych przypadków nielegalnej inwigilacji z użyciem Pegasusa i naruszeń prawa z tym związanych, ocena wpływu nielegalnej inwigilacji na proces wyborczy. Komisja stawia sobie też za cel opracowanie i wniesienie pod obrady projektu ustawy reformującej działalność służb specjalnych.

- Pegasus to nie jest normalny podsłuch. To broń. W komisji będę bić się o wolność i prawdę dla nas wszystkich. W obronie przed totalitarną władzą PiS – tłumaczy senator Jacek Bury. I dodaje: - Będziemy próbowali poznać całą prawdę o śledzeniu, podsłuchiwaniu, inwigilowaniu ludzi i ograniczaniu wolności przez rząd. Mam nadzieje, że ta praca będzie służyć temu, żeby żadna władza w przyszłości nie łamała praw i wolności konstytucyjnych.

Według senatora włamania do telefonu senatora Brejzy mogły być związane z kampanią wyborczą w 2019 roku. - Służby specjalne miały dostęp do informacji i mogły nimi manipulować w ten sposób, aby PiS, który zarządza służbami te wybory wygrało – uważa Jacek Bury.

Ruszyła budowa bariery na granicy polsko-białoruskiej

Wideo

Materiał oryginalny: Lublin. Senator Jacek Bury na tropie Pegasusa. „To nie jest normalny podsłuch. To broń” - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie