Lublin. NIK wziął po lupę stadion żużlowy. Wytyka miastu szereg błędów w „otwieraniu” terenu w dolinie Bystrzycy pod taką inwestycję

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
mat. prasowe
Udostępnij:
NIK: w dolinie Bystrzycy nie można budować stadionu żużlowego. Miasto: to najlepsze miejsce dla obiektu. Kontrowersje wokół inwestycji, której wartość określa się wstępnie na 200 mln zł.

Ocenę lokalizacji stadionu żużlowego na terenach rejonie ul. Przeskok (po sąsiedzku terenów dawnego Lubelskiego Klubu Jeździeckiego) NIK zawarł w wystąpieniu pokontrolnym o „Zachowaniu i zwiększaniu terenów zielonych w miastach”. Kontrolerzy wzięli pod lupę działania Lublina w tej sferze. Chodziło o lata 2015-20, przy czym, w niektórych przypadkach np. planów budowy stadionu żużlowego uwzględniono też okres po 2020 r.

Kontrolerzy NIK skrytykowali działania miasta dotyczące lokalizacji stadionu w dolinie Bystrzycy. – W ocenie NIK założeniom dokumentów strategicznych oraz ogólnym i szczegółowym ustaleniom studium z 2019 r. nie odpowiadało podjęcie prac nad zmianą miejscowego plan zagospodarowania przestrzennego w rejonie ul. Przeskok umożliwiającą lokalizację w dolinie Bystrzycy obiektów kubaturowych (w tym stadionu sportowego) i usług niezwiązanych z funkcjami przyrodniczymi i marginalizującą funkcję zieleni, na terenie stanowiącym główny korytarz ekologiczny miasta, a zarazem korytarz o znaczeniu regionalnym – czytamy w wystąpieniu pokontrolnym.

Przypomnijmy. Początkowo plany ratusza mówiły o przebudowie obecnego stadionu żużlowego przy Al. Zygmuntowskich. W grudniu 2019 r. koncepcja się zmieniła. Na lokalizację stadionu wybrano działki w rejonie ul. Krochmalnej. To teren podlegający ochronie ze względu na walory przyrodnicze. Aby można było zbudować tam stadion potrzebna była zmiana plan zagospodarowania. Uchwałę w tej sprawie radni przyjęli w 2021 r.

– Umieszczanie obiektów sportowych w obszarze terenów zielonych, czy w pobliżu dolin rzecznych nie jest niczym wyjątkowym. Duże obiekty sportowe są budowane w takich miejscach – przekonuje Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. I jako przykłady wskazuje m.in. stadion Narodowy w Warszawie czy Tauron Arenę w Krakowie.

– Argumenty, jakie przemawiają za lokalizacją nowej hali wielofunkcyjnej, która będzie służyć m. in. lubelskim żużlowcom i kibicom żużla (ale też oczywiście i innym dyscyplinom sportowym) powtarzamy od ponad dwóch lat. Żaden inny miejski grunt nie nadaje się na lokalizację obiektu, nie ma też możliwości zakupienia takiego terenu – uzupełnia Żuk. – Wykluczenie zagospodarowania tego terenu takimi obiektami wynikało z ustaleń studium w kontekście opracowań ekofizjograficznych i wcześniejszych prognoz oddziaływania na środowisko projektu studium i miejscowego planu zagospodarowanie przestrzennego w tym rejonie – wskazują kontrolerzy NIK. I wyliczają, że przystadionowy parking zajmie 4 hektary.

– Lubelski Urząd Wojewódzki, w ramach procedury uzgodnień nie wskazał żadnych nieścisłości w kwestii zgodności projektu planu ze Studium – przypomina Katarzyn Duma, rzeczniczka prezydenta Lublina.

Raport NIK upubliczniła Fundacja Wolności. – Pan Krzysztof Żuk chwali się stadionem (ostatnio nazywanym „halą sportową z funkcją żużlową”) ale już wyników kontroli NIKu ani nie opublikował na stronie urzędu, ani nie udostępnił na wniosek. A jest co ukrywać – przekonuje Krzysztof Jakubowski, prezes Fundacji Wolności. I dodaje: – Wyniki kontroli są miażdżące. Kontrolerzy wytknęli szereg nieprawidłowości i niezgodności.

Na Facebooku fundacji znalazły się też określenia o konieczności m.in. „postawienia do pionu” urzędników. Na ten wpis ostro zareagował na swoim Facebooku prezydent Żuk.

– Mogło się zdawać, że Fundacja Wolności chce być postrzegana jako poważny uczestnik życia publicznego w Lublinie. Jednak skoro pisze o „wariactwach" ratusza i jego „miażdżeniu" oraz „stawianiu urzędników do pionu” to wydaje się, że fundacja postanowiła w bardzo niewybredny sposób atakować Urząd Miasta i zostać stroną jakiejś politycznej utarczki, w którą niektóre osoby chcą zmienić sprawę budowy wielofunkcyjnej hali sportowej w rejonie ulicy Krochmalnej i Przeskok – pisze prezydent Lublina. I dodaje: – Nie zdziwiłbym się, gdyby opinię NIK z użyciem takich określeń interpretował szukający czytelników internetowy tabloid, ale nie organizacja, która przez lata twierdziła, że chce dbać o jawność i merytorykę życia publicznego w mieście.

Do końca lutego ratusz planuje ogłosić przetarg na wykonanie kompletnej dokumentacji „hali sportowej z funkcją żużlową w pobliżu ul. Krochmalnej”. Zarezerwowano na ten cel - w latach 2022-23 - 8 mln zł. Miasto wstępnie szacuje, że budowa stadionu będzie kosztować ok. 200 mln zł.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie