Lublin. Kolejki w poradni. Po numerek trzeba przyjść osobiście

Joanna Jastrzębska
Joanna Jastrzębska
Łukasz Kaczanowski
Udostępnij:
– Miałam ciężką operację jelit i chciałam zarejestrować się na zdjęcie szwów – skarży się Czytelniczka Joanna. Nie rozumie, dlaczego w dobie pandemii Poradnia Chirurgii Ogólnej przy ul. Staszica nie umożliwia zapisów przez telefon.

– Wyszłam ze szpitala z chirurgii ogólnej i dostałam skierowanie na zdjęcie szwów. Byłam słaba i nieporadna. Zadzwoniłam więc do poradni przy ul. Staszica, żeby zarejestrować się na zdjęcie szwów. Okazało się jednak, że nie można się zapisać przez telefon, tylko trzeba przyjść osobiście – poinformowała nas Czytelniczka Joanna.

W poradni na usunięcie szwów może zarejestrować się 15 osób w ciągu dnia. Poza limitem są przyjmowane ciężarne i kobiety po porodzie.

Potwierdza to również rzeczniczka Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1, który zawiaduje placówką.

– W przypadku poradni chirurgicznej obowiązuje tak zwana rejestracja bieżąca, co oznacza, że zgłaszające się osoby rejestrowane są na ten sam dzień. Jest pewien limit przyjęć, ale w praktyce w przypadku tej poradni bardzo rzadko zdarza się, że pacjent nie zostaje przyjęty – tłumaczy Anna Guzowska.

– Wyznaczonego dnia rano trzeba zgłosić się do poradni ze skierowaniem nie telefonicznie, ale osobiście. Wizyta odbędzie się tego samego dnia – możemy usłyszeć w rozmowie z pracownicą rejestracji.

Stan zdrowia pani Joanny nie pozwalał jej osobiście odebrać numerku, dlatego poprosiła o pomoc mamę.

– Musiałam ściągać 74-letnią mamę, żeby stanęła za mnie w kolejce. Razem z innymi czekała na dworze jeszcze przed otwarciem budynku. Kiedy drzwi się otworzyły, wszyscy oczekujący weszli do środka, a po zarejestrowaniu się nie wracali do domów, bo im się to nie opłacało, tylko czekali do skutku – opowiada Czytelniczka. Mówi, że na korytarzu robi się ciasno, co stwarza ryzyko zarażenia się koronawirusem. – W poczekalni było aż czarno od ludzi. Nie ma mowy o żadnym reżimie sanitarnym. Kiedy czekałam na przyjęcie, zajęte było każde krzesło, tak że nie miałabym nawet gdzie usiąść, gdyby młody chłopak nie ustąpił mi miejsca.

Rzeczniczka SPSK1 podkreśla jednak, że zapisy na wizytę zaczynają się o 7:30 i od tej godziny można wejść do poradni.

– Osoby, które dużo wcześniej przed otwarciem budynku poradni specjalistycznych oczekują na ulicy, naprawdę nie muszą tego robić, to nie przyspieszy procesu rejestracji – informuje Guzowska. Dodaje także, że poradnia wyznaczyła do zajęcia co drugie krzesło zgodnie z reżimem sanitarnym.

– Poradnie specjalistyczne funkcjonują w naszym szpitalu w dwóch lokalizacjach: przy ul. Staszica 14 a oraz przy Langiewicza: warto sprawdzać dostępne terminy w tym drugim miejscu, ponieważ pacjenci często nie są zorientowani, że również tam mogą korzystać z porad lekarskich – radzi Guzowska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Małpia ospa może być użyta jako broń biologiczna

Wideo

Materiał oryginalny: Lublin. Kolejki w poradni. Po numerek trzeba przyjść osobiście - Kurier Lubelski

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
mateusz
No niestety ale takie są realia publicznych placówek, dlatego ja uczęszczam do centrum medycznego Sanitas. Nowoczesna placówka, mająca pełny, doświadczony personel i światowej jakości sprzęt medyczny, w tym różnego rodzaju nowinki itp. Cenowo też wypadają całkiem fajnie, a tu nie ma takich kolejek czy czekanie miesiącami na badania.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie