Lublin. Akademiki już zajęte, choć studenci wciąż nie wiedzą, jak będą wyglądały studia w czasie pandemii

Joanna Jastrzębska
Joanna Jastrzębska
Łukasz Kaczanowski
Uczelnie mówią o przekroczeniu liczby chętnych na miejsca w akademiku i ich zaskakującej popularności. Część studentów jednak nadal nie wie, jak będzie ułożony plan zajęć i czy opłaca im się wynajmować mieszkanie w Lublinie.

–W tym roku przez wzgląd na panującą sytuację epidemiczną, zmniejszeniu uległa liczba miejsc dostępnych do kwaterowania. Żakom proponujemy około 80 proc. dostępnych miejsc (ok. 1930) – wyjaśnia rzeczniczka UMCS Aneta Adamska.

Jak dodaje, jeszcze przez trzy dni studenci starający się o akademik mają czas na potwierdzenie swojego zainteresowania. Uczelnia spodziewa się jednak, że jak co roku zostaną zajęte wszystkie miejsca.

Również na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim wolnych miejsc w akademiku już nie ma.

– Wszędzie jest pełno. Mieliśmy jeszcze zgłoszenia od 100 osób, dla których niestety już nie znalazł się pokój. Będziemy zastanawiać się nad zapobieganiem takim sytuacjom w przyszłości – wyjaśnia rzeczniczka KUL-u Monika Stojowska.

Jak przyznaje Politechnika Lubelska, akademiki dawno nie cieszyły się takim zainteresowaniem. Zajęte są miejsca w trzech budynkach uczelni (czwarty jest w generalnym remoncie), co oznacza, że będzie w nich mieszkać 660 studentów.

– Popularność akademików jest w tym roku wyjątkowo duża, można powiedzieć o boomie na akademiki. Pokoje są pełne, a na liście rezerwowej mamy zapisanych jeszcze 90 osób. Ciągle jednak piszą do nas kolejne osoby – tłumaczy rzeczniczka Politechniki Lubelskiej Iwona Czajkowska-Deneka.

Jak dodaje, uczelnia jest przygotowana na każdy możliwy scenariusz, łącznie z całkowitym przejściem na nauczanie zdalne. – Wszyscy chcielibyśmy, żeby studia odbywały się w trybie stacjonarnym. Jeśli jednak wróci lockdown, nie będzie problemu z rezygnacją z miejsca w akademiku – zapewnia. W przypadku pozostania w pokoju w sytuacji nauczania zdalnego wysokość czynszu będzie zmniejszona.

Studenci mają wątpliwości

Choć uczelnie przyznają, że zainteresowanie akademikami jest duże, inne spojrzenie na to mają studenci. – Koleżanki do tej pory zastanawiają się nad sensem starania się o miejsce w akademiku. Dopiero niedawno dowiedzieliśmy się, że uczelnia poprowadzi zajęcia hybrydowo, ale to nic nie rozstrzyga, bo dalej nie znamy konkretów – mówi Magda Dąbrowska, studentka trzeciego roku filologii polskiej na UMCS. – Jeśli będziemy mieli na przykład tylko 2 dni zajęć stacjonarnych, to nie będzie się opłacało ani wynajmowanie stancji, ani akademika.

Nie jest to jedyny taki głos. W części uczelnianych akademików rekrutacja zakończyła się, zanim studenci dowiedzieli się o trybie prowadzenia zajęć. Dla niektórych było to za wcześnie, dlatego rozglądają się za stancją.

– Mieszkam na wsi, a do Lublina mam ponad 300 km w jedną stronę. Moją stancję finansują rodzice. Każdy wynajmujący chce podpisać umowę na co najmniej rok. Nie mam pojęcia, jak sytuacja wirusowa będzie wyglądać w kraju za parę dni, kiedy codziennie liczba zakażeń wzrasta, a województwo lubelskie jest w czołówce, jeśli chodzi o liczbę osób chorych. Co będzie w sytuacji, gdy wynajmę stancje, podpiszę umowę na rok i będę musiała wrócić do rodzinnego domu? Dlatego właśnie wciąż wstrzymuję się z wynajęciem stancji – mówi studentka UMCS.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Materiał oryginalny: Lublin. Akademiki już zajęte, choć studenci wciąż nie wiedzą, jak będą wyglądały studia w czasie pandemii - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie