Kształcenie medyczne wysokich lotów. Wyższa Szkoła Społeczno-Przyrodnicza otworzyła Centrum Symulacji Medycznej i zmieniła nazwę

Łukasz Kaczanowski
Łukasz Kaczanowski
Joanna Jastrzębska
Joanna Jastrzębska
Udostępnij:
– Dla zrozumienia jego istoty warto się odnieść do symulatorów lotu, dzięki którym kształci się pilotów. W Centrum nie będziemy uczyć latania, ale prawidłowych wkłuć, a także zespołowego działania w najcięższych przypadkach – tłumaczy Marian Przylepa, dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej. Od wczoraj już nie WSSP, a Akademia Nauk Stosowanych Wincentego Pola w Lublinie.

Studenci będą wykonywać działania na fantomach, a ich poprawność oceni komputer. – Centrum powstało dlatego, że mamy dużo chętnych na studia pielęgniarskie, nie mówiąc o fizjoterapii i kosmetologii. Od przyszłego semestru będziemy uczyć również położnictwa. Centrum w tej sytuacji to konieczność – mówi Witold Kłaczewski rektor uczelni.

Centrum Symulacji Medycznej ma 600 m kw. i składa się z kilku sal. – Szczególnie istotnymi są pracownie umiejętności pielęgniarskich, położniczych, resuscytacji, a centralnym punktem jest sala wysokiej wierności do nauczania możliwości pomocy pacjentom w sytuacjach najbardziej skomplikowanych – wyjaśnia dr n. med. Marian Przylepa.

Dodaje, że ośrodek pomoże podnieść jakość kształcenia studentów i zwiększy poziom bezpieczeństwa pacjentów. – Jest tu pełen sprzęt medyczny: mamy respirator, kilka inkubatorów, pompy infuzyjne. Można powiedzieć, że jest to taki mały szpital – uzupełnia doc. Henryk Stefanek, prezydent i kanclerz uczelni.

Budowa Centrum Symulacji Medycznej pochłonęła ok. 4 mln zł, z czego 2,5 mln pochodziło z dofinansowania Ministerstwa Zdrowia.

Nie szkoła, tylko akademia

Poniedziałek był ważnym dniem dla uczelni nie tylko z powodu otwarcia Centrum Symulacji Medycznej. Poza formą kształcenia studentów kierunków związanych ze zdrowiem zmieniła się także nazwa instytucji.

– Otrzymaliśmy nominację na akademię, więc od dziś jesteśmy Akademią Nauk Stosowanych Wincentego Pola w Lublinie – informuje Henryk Stefanek. Co to oznacza dla uczelni? – Będziemy mieli lepszy dostęp do grantów naukowych. Pozwoli nam to również samodzielnie prowadzić działania edukacyjne, np. nie będziemy już zmuszeni ustawą do zawierania umów z uniwersytetami w sprawie dokształcania na niektórych kierunkach – wyjaśnia.

Lubelska uczelnia to jedna z pierwszych niepublicznych szkół wyższych, która otrzymała status akademii.

– Jestem zwolennikiem tego, abyśmy raz na zawsze odeszli od systemu, który promuje tylko kilka zasłużonych uczelni w Polsce. Najlepszy sposób zwiększenia efektywności polskiego szkolnictwa wyższego to stworzenie zdrowej konkurencji – przekonuje minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Międzykulturowe relacje mieszkańców Kazachstanu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie