Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Juwenalia: Studenci dostali klucze do miasta (WIDEO, ZDJĘCIA)

Paweł Franczak, Kamil Krupa
SYS
"Rządźcie dobrze, spokojnie i sprawiedliwie", radził w środę prezydent Lublina Krzysztof Żuk studentom, wręczając im klucze do miasta. Od tamtego momentu aż do 28 maja to żacy będą władać miastem - rozpoczęły się Dni Kultury Studenckiej.

Zobacz galerię zdjęć z korowodu i przekazania kluczy

Po tym, co rok i dwa lata temu zafundowali nam studenci maszerujący w korowodzie można było mieć wątpliwości, czy Dni Kultury Studenckiej rzeczywiście powinno się pisać z dużej litery. Większość z nas pamięta stosy puszek piwa na ulicach i pijanych w sztok imprezowiczów w centrum miasta. W środę śmieci, alkoholu i nietrzeźwych było dużo mniej, więcej za to było kolorowych (czasem dość dziwacznych) przebrań, radości i, nareszcie, kultury.

Program Dni Kultury Studenckiej 2011 w Lublinie

Nie znaczy to, że piwo w rękach uczestników korowodu było jakąś rzadkością, ale apele organizatorów (do "godnego reprezentowania uniwersytetu" nawoływał osobiście na stronie UMCS-u prorektor S. Michałowski) i interwencje policji przyniosły pożądany skutek. - Było dużo spokojniej, niż w poprzednich latach - mówi starszy sierżant Anna Smarzak z zespołu prasowego lubelskiej policji. - Wręczyliśmy kilkanaście, może kilkadziesiąt mandatów za picie alkoholu, ale do poważniejszych incydentów podczas przemarszu nie doszło.

Zamiast więc zżymać się na pijaństwo i utyskiwać na upadek studenckich obyczajów mogliśmy skoncentrować się na kostiumach i ofercie kulturalnej. Te pierwsze wprawiały czasem w osłupienie: nie dość, że obok jednostek GROM-u, pielęgniarek i zombie maszerowali legioniści, to dało się zauważyć dziwaczne postaci, jak np. robot skonstruowany misternie z puszek po piwie.

A wracając do obaw przed hordami żaków: są tacy, którzy postanowili dmuchać na zimne. Uczestnicy corocznej zabawy na Felinie będą mogli tam dojechać autobusami Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Chociaż będą to leciwe pojazdy marki Ikarus, przewoźnik w obawie przed bardziej krewkimi imprezowiczami, postanowił je ubezpieczyć od ewentualnych szkód. - Obok obowiązkowego ubezpieczenia OC, postanowiliśmy na trzy dni wykupić również ubezpieczenie AC - mówi Czesław Rydecki, prezes MPK. - Kwota składki ubezpieczenia na trzy nasze pojazdy wynosi 120 zł. W razie jakichkolwiek zniszczeń w pojazdach ubezpieczyciel pokryje ewentualne szkody.

od 7 lat
Wideo

Uwaga na Instagram - nowe oszustwo

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na lublin.naszemiasto.pl Nasze Miasto