Czytelnik: Remonty tak, ale bez niszczenia zieleni

Redakcja
Jacek Babicz
Czy nie dało się tak prowadzić robót przy ul. Kalinowszczyzna, by nie uszkodzić drzew i oszczędzić krzewy oraz żywopłoty - docieka nasz Czytelnik.

- Tego lata przy wykonywaniu robót remontowych przy ul. Kalinowszczyzna 46, firma LPEC dokonała zniszczeń krzewów i drzew – napisał do nas Czytelnik. – Zniszczone ponad trzydziestoletnie krzewy spokojnie można było wykopać, zabezpieczyć bryłę korzeniową i posadzić w innym miejscu. To samo z żywopłotem, który na odcinku 10 metrów został całkowicie zniszczony – dodaje.

W liście do redakcji Czytelnik relacjonuje także, że dwa dosadzone tej wiosny drzewka zostały przesadzone w inne miejsce. To nie koniec zarzutów. – Wielka koparka oprócz tego, że pouszkadzała systemy korzeniowe brzozy, dwóch topoli jarzębiny, połamała też wiele gałęzi tych drzew. Jarzębina właśnie uschła. Tylko czekać jak brzoza i topole padną – martwi się Czytelnik.

Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej odpowiada, że w lecie prowadziło tam prace modernizacyjne sieci ciepłowniczej.

Dwie młode jarzębiny trzeba było przesunąć, bo świeże nasadzenia nie były uwzględnione w projekcie. Nie obyło się też bez usunięcia 3 metrów żywopłotu przy budynki apteki. - Żywopłot zostanie odtworzony jesienią, w dogodnym do tego okresie – informuje Teresa Stępniak-Romanek z LPEC.

- Część prac była wykonywana mechanicznie, niemniej w pobliżu systemów korzeniowych drzew pracownicy ziemię wykopywali ręcznie. Ziemia z wykopu była odkładana wzdłuż kanału, niestety intensywne ulewy, które miały wtedy miejsce spowodowały jej spłynięcie na sąsiednie krzewy i częściowe ich uszkodzenie – wyjaśnia Teresa Stępniak-Romanek. - Po zakończeniu prac na zlecenie LPEC teren został uporządkowany i przywrócony do stanu istniejącego przez specjalistyczne firmy, a następnie odebrany przez administratora terenu - dodaje.

Po sygnałach od mieszkańców LPEC zlecił zbadanie sprawy inspektorowi nadzoru ogrodniczego.

- Przesadzone drzewka się przyjęły, drzewa w pobliżu są w dobrym stanie, poza jarzębiną rosnącą bezpośrednio przy kanale, która niestety uschła. Należy zaznaczyć, że drzewo to wcześniej chorowało. Inspektor nadzoru stwierdził próchnicę w obrębie szyi korzeniowej, a niekorzystne warunki pogodowe w czasie prac przyczyniły się do jej uschnięcia - dodaje Teresa Stępniak-Romanek.

- Jest nam niezmiernie przykro z powodu zaistniałej sytuacji. Po oględzinach inspektora nadzoru ogrodniczego spółka zleci niezbędne prace pielęgnacyjne krzewów i dokona nasadzeń zastępczych. Wszystkie wymienione prace wykona specjalistyczna firma ogrodnicza – podsumowuje rzeczniczka LPEC.

Marta Hetman

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie