Przychodnie w Lublinie, które zawarły z miastem umowy na realizację programu bezpłatnych szczepień ochronnych przeciwko pneumokokom, wirusowi wywołującemu raka szyjki macicy i grypie, nie mają prawa odmawiać zaszczepienia pacjentom, którzy nie są do nich zapisani. Ale tak nie jest. Przekonała się o tym pani Nina, mama 3-latki.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- Moja córka idzie od września do przedszkola. Chciałam więc ją zaszczepić przeciw pneumokokom - zaznacza kobieta. - Przychodnia, do której jesteśmy zapisani, nie prowadzi tych szczepień. Skorzystałam więc z wykazu placówek, które podpisały z miastem umowy. No i spotkało mnie rozczarowanie.

W każdej z przychodni nasza Czytelniczka usłyszała, że szczepionki są przede wszystkim dla dzieci, które zapisane są do lekarzy w danej praktyce. Jej nieustępliwość i domaganie się zaszczepienia dziecka poskutkowały jedynie tym, że może próbować zapisać dziecko na listę rezerwową. Ale to nie daje gwarancji zaszczepienia, ponieważ liczba szczepionek jest ograniczona.

- Przypominam, że w przypadku szczepień nie obowiązuje żadna rejonizacja - podkreśla z naciskiem Grażyna Jackowska, zastępca dyrektora Wydziału Zdrowia Urzędu Miasta Lublin. Dodaje, że przychodnie, o ile posiadają jeszcze szczepionki, mają obowiązek szczepienia mieszkańców Lublina spoza swojej praktyki.

Czytaj także

    Komentarze (1)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    CEZARY (gość)

    Poszukuje we Wrocławiu hotelu robotniczego lub kwatery od 01.07.2005 na okres 2-3 miesięcy dla ośmiu NIEPIJACYCH i kulturalnych pracowników.
    Kontakt TYLKO POWAŻNE OFERTY- 0601 716 203