Zmiana taktyki, przemeblowany skład i Rafał Niżnik kierujący grą ofensywną – takie zmiany szykuje Tadeusz Łapa, nowy trener Górnika Łęczna, przed jutrzejszym meczem ligowym z GKS Katowice.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Zmiana taktyki, przemeblowany skład i Rafał Niżnik kierujący grą ofensywną – takie zmiany szykuje Tadeusz Łapa, nowy trener Górnika Łęczna, przed jutrzejszym meczem ligowym z GKS Katowice. To wszystko ma sprawić, że po trzech porażkach z rzędu łęcznianie w końcu wygrają.

Łapa w środę wieczorem przejął zespół po Wojciechu Stawowym i na kolanie musiał napisać plan naprawczy dla Górnika. Na pierwsze reakcje nie trzeba było długo czekać. Do rezerw na mecz z Karpatami Krosno zostali przesunięci podstawowi defensorzy Stawowego – Piotr Rafalski i Paweł Głowacki, a do pierwszego składu przywróceni Niżnik i Krzysztof Kazimierczak. Obaj prawdopodobnie zagrają od pierwszej minuty z GKS.

To jednak nie koniec zmian. W meczowej kadrze znalazł się Piotr Bronowicki, a pewnego miejsca na środku obrony może być pewien rosły Brazylijczyk Wallace Benevente, który nie znalazł uznania w oczach trenerów Zagłębia Lubin i powrócił do Łęcznej. Z drużyną do Katowic pojedzie także nowy nabytek Górnika, 22-letni pomocnik Damir Kojasević, wypożyczony z Jagiellonii Białystok. Ten zawodnik ma ożywić grę łęcznian na skrzydle. W poprzednim sezonie rozegrał 23 spotkania w ekstraklasie i strzelił jedną bramkę. – Nie chcę zdradzać na kogo postawię, a z kogo zrezygnuję. Zabieram do Katowic 17 piłkarzy. Dlaczego nie 18? Tak zadecydowałem – zdradza Łapa. – Zagramy trzema napastnikami, ale taktyka będzie się różnić od tej, którą preferował mój poprzednik. Musimy zagrać na zero z tyłu. Obrona na pewno zostanie przemeblowana. Nie może być tak, że drużyna traci tyle bramek w meczu.

Roszada na stanowisku szkoleniowca może podziałać mobilizująco na zawodników. – Na pewno tak będzie – mówi Veljko Nikitović, kapitan zespołu. – Każdy zawodnik ma czystą kartę u nowego trenera i da z siebie wszystko, aby zaistnieć w jego oczach. Do tej pory nie wygraliśmy żadnego meczu, nie strzeliliśmy bramki, więc sami wiemy, że musimy zagrać lepiej. Dla własnego samopoczucia musimy uzyskać dobry wynik i piąć się w górę tabeli.

Trener Łapa ma w pamięci remisowe spotkanie Górnika z GKS Katowice (1:1), w którym łęcznianom bramkę strzelił Litwin Grażvydas Mikulenas. – Musimy zwrócić na niego uwagę – mówi Łapa. – Dobra gra obronna to będzie priorytet w sobotnim meczu i oczywiście postawa Niżnika… Musi nie tylko kierować grą ofensywną, ale walczyć także w odbiorze. Pokazać innym zawodnikom, że można grać lepiej i wygrać. Tego nam potrzeba.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!