Podsumowanie roku 2018 w gospodarce. To był dobry czas dla pracowników

Handel, budownictwo, biznes i inflacja. Podsumowujemy rok w gospodarce Lublina i całego województwa.
 Pixabay

Dla fanów zakupów był to wyjątkowo nudny rok. Od inauguracji Ikei i Skende w 2017 r. w mieście nie powstała ani jedna galeria handlowa. Z drugiej strony, nie sposób zliczyć wszystkich nowych supermarketów, które wyrastają jak grzyby po deszczu w nowych dzielnicach. To aktywności handlowców zawdzięczamy czołowe miejsce w gronie miast z największą powierzchnią handlową przypadającą na jednego mieszkańca w Polsce.

Na początku roku obawy przedsiębiorców i klientów budziło ograniczenie handlu w niedzielę. Chociaż według GUS, w 2018 r. mieszkańcy województwa zostawiali w sklepach mniej pieniędzy niż przed rokiem, to jednak czarny scenariusz nie został zrealizowany. Lublinianie nie błąkają się w poszukiwaniu marchewki do niedzielnego rosołu, przyzwyczaili się do zakupów w soboty, a przez sklepy i supermarkety nie przeszła fala zwolnień. Kolejny sprawdzian w 2019 r., kiedy to kolejne niedziele mają zostać objęte ograniczeniami.

Największą bolączką wielu lublinian nie jest brak miejsca na zakupy, ale wysokie ceny mieszkań. Chociaż od stycznia do października tego roku w Lublinie oddano do użytkowania 2257 lokali, to ceny w ciągu roku wzrosły o ponad 15 proc. Za 1 m kw. mieszkańcy płacą średnio 5522 zł. To ok. 700 zł więcej niż w Rzeszowie i zaledwie 500 zł mniej niż we Wrocławiu.

To był dobry rok dla pracowników. Na koniec listopada przeciętne wynagrodzenie w województwie przekroczyło 4380 zł. Stopa bezrobocia spadła z 8,6 proc. w listopadzie 2017 r. do 7,8 proc. na koniec minionego miesiąca. Pozytywne wyniki gospodarcze sprawiają, że przedsiębiorcy korzystnie oceniają koniunkturę.

Czego się spodziewać po 2019 r.? NBP zapowiada wzrosty cen towarów i usług. W tym roku inflacja wynosiła ok. 1,8 proc., w przyszłym może wzrosnąć do 3,2 proc. Zmianę, przynajmniej dla tych najmniej zarabiających, częściowo zniweluje podwyżka płacy minimalnej. Od Nowego Roku wzrośnie ona z 2100 do 2250 zł. Zmiana dotyczy bezpośrednio ok. 1,5 mln osób zatrudnionych za najniższą krajową.

Część ekonomistów wypatruje znaków zbliżającego się kryzysu gospodarczego. Czy czeka nas katastrofa? Raczej nie, ponieważ do naszego kraju nadal trafiają dotacje na inwestycje z funduszy europejskich. Trudno przewidzieć, jaki wpływ na gospodarkę i naszych rodaków na Wyspach Brytyjskich będzie miał brexit.

Nie wiemy też, jak Ukraińcy zatrudnieni w Polsce zareagują na otwarcie niemieckiego rynku.

Na własnych portfelach odczujemy natomiast efekty podwyżek cen prądu dla firm i samorządów.

A jak to wyjdzie w tzw. praniu? Jedno jest pewne. Gospodarkę czeka ciekawy rok.

Piotr Nowak

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3