Muzyka na żywo na lubelskim Starym Mieście

Muzyka na żywo odchodzi do lamusa - wygrywają dj'e, w małych pubach czy restauracjach barmani sami selekcjonują muzykę w komputerze. Są jednak wciąż miejsca, gdzie kultywuje się tradycję żywego grania, w formach koncertów, większych spotkań, ale i przygrywania w tle. Gdzie? Zobaczmy.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© sxc.hu)

Czarna Owca

Muzyka na żywo grana jest podczas różnego rodzaju koncertów. Niedawno Czarna Owca gościła "Wino-granie" i Incarnations, a już zapowiada występy Hani Stach czy Mariki. Pub ma zaprzyjaźniony zespół Goście, który grywał często klasyczne covery, odchodzi jednak od tej formy - coraz rzadziej usłyszycie ich w Owcy, pracują nad własnym pomysłem na muzykę.
Ze względu na brak cykliczności wydarzeń, zapraszamy na naszą stronę, będziemy informować Was o kolejnych koncertach w Czarnej Owcy.
Wstęp na wydarzenia w pubie zależy od charakteru koncertu, bywa darmowy, czasem trzeba zapłacić w granicach 10-20 zł.
Lublin, ul. Narutowicza 9

Caxmafe

No Potatoes, znana dobrze Lublinianom grupa, występuje w pubie co drugi czwartek (warto uwzględnić ferie, różne święta - daty ulegają zmianom). Grupa improwizacyjna pojawia się w kategorii "muzyka na żywo", ponieważ aktorom na gitarze przygrywa Łukasz Jemioła. Gra on też w zespole Backbeat - formacji rock'n'rollowej - mniej więcej raz na kwartał pojawiają się, by zrobić potańcówkę w stylu lat 50' i 60'. Z Caxmafe współpracuje grono innych muzyków, jak Cukierkotki ze Zbyszkiem Kowalczykiem czy Telecoteco, które możecie usłyszeć m.in. podczas "Powitania Wiosny", czyli już niedługo.
Za wejście zapłacicie tu najwyżej 10 zł.
Lublin, ul. Staszica 1

Między Słowami

To miejsce, w którym muzyka rzadko wędruje sama, dlatego, kiedy wybieracie się na koncert najpewniej towarzyszy on jakiejś wystawie, albo z racji koncertu poezji śpiewanej organizowany jest konkurs poetycki.
∨ Czytaj dalej

W "Między Słowami" występy są cykliczne, odbywają się co dwa tygodnie, najczęściej w soboty. Dotychczas mury kawiarni odwiedzili m.in. Monika Parczyńska, Open Source z Senhorem Efebo i Monika Krajewska. Ponadto regularnie odbywają się tu tematyczne tygodnie poświęcone różnym krajom w ramach przybliżania kultury np. Czech, czy wkrótce Francji, można posłuchać muzyki z danego państwa podczas koncertów, które odbywają się w poniedziałki lub środy.
Wstępy na wydarzenia są darmowe.
Lublin, ul. Rybna 4/5

Pub u Szewca

W czwartki w ramach Sceny u Szewca możecie posłuchać przeróżnych zespołów - rockowych, funkowych, hip-hopowych. Różni się też ich charakter, czasem trzeba organizować miejsce dla tańczących, innym razem lepiej grzecznie popijać piwo. Mogliście tu już usłyszeć Teksasy, Lolo Ferari czy Deluxe. Właściciele pubu planują niedługo rozpocząć tradycję środowego jam sassion o półotwartej formie.
Na koncerty w ramach Sceny u Szewca najczęściej jest wstęp wolny, czasem wejściówka kosztuje do 15 zł.
Lublin, ul. Grodzka 18

Spirala Blues & Jazz Club

Nie panuje tu żadna cykliczność koncertów, co wynagradzane jest tym, że lubelski meloman ma okazję usłyszeć muzykę zróżnicowaną, z różnych zakątków kraju. Spośród lubelskich kapel najbardziej zadomowione są Teksasy, które "grają, kiedy chcą". To w Spirali grywał za życia Marcin Różycki, chociaż nie był to ani blues, ani jazz.
Opłata za bilety waha się w granicach 10-20 zł.
Lublin, ul. Okopowa 9

Mandragora

Znana grupa lubelska Berberys gra w restauracji prawie w każdy piątek muzykę żydowską i bałkańską. To nieodłączny element tego miejsca. W soboty, raz lub dwa razy na miesiąc, występuje tu również zespół Lubliner Klezmorim.
Bilety na koncerty kosztują 30 zł.
Lublin, ul. Rynek 9

Komentarze (0)

avatar

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię