Motor Lublin lepszy w barażu o Centralną Ligę Juniorów U17

Wygrany baraż oznacza, że juniorzy Motoru po pół roku wracają do rozgrywek na szczeblu centralnym. – Taki cel postawiliśmy sobie przed rozpoczęciem sezonu. Udało nam się go zrealizować z czego bardzo się cieszymy – mówi trener lublinian, Wojciech Stefański.

Mając w zanadrzu tak okazałą zaliczkę z pierwszego spotkania, piłkarze Motoru mogli ze spokojem przystąpić do rewanżu. W pierwszej połowie uzyskali optyczną przewagę i dłużej utrzymywali się przy piłce, ale piłkarskiej jakości nie potrafili udokumentować zdobyciem gola. Drużyna z Jarosławia również szukała swojej szansy, kilka razy rywale gościli w polu karnym Motoru, ale defensywa lublinian spisywała się bez zarzutu. Do przerwy (grano 2 razy po 40 minut) kibice nie zobaczyli więc goli.

W drugiej połowie piłkarze szybko rozgrzali publiczność. Zaledwie po trzech minutach od wznowienia gry indywidualną akcję prawą stroną przeprowadził Konrad Rzepecki i wychodzący bramkarz SMS nie miał szans na udaną interwencję.

Radość z prowadzenia trwała jednak krótko. Upłynęło bowiem tylko 120 sekund, a Aleks Kopcio wykorzystał zamieszanie w polu karnym i zdobył bramkę wyrównującą.

- W drugiej połowie zawiedliśmy mentalnie. Po strzeleniu bramki było u nas widać rozluźnienie. Założyliśmy sobie, że gramy dla kibiców, dla rodziców, a głównie dla siebie i chcieliśmy wygrać. Ale po strzeleniu bramki chyba większość z nas przypomniała sobie, że w dwumeczu jest już raczej wszystko wyjaśnione i nastąpiło rozluźnienie – przyznaje Arek Bednarczyk, kapitan lubelskiego zespołu.

Chociaż dla gospodarzy rezultat remisowy był korzystnym rozstrzygnięciem, to młodzi „Motorowcy” nie przestawali atakować. Nie byli jednak w stanie zakończyć swoich akcji celnym uderzeniem. Goście też nie mieli zbyt wielu dobrych sytuacji i wydawało się, że spotkanie zakończy się sprawiedliwym remisem.

- W pierwszym meczu Motor strzelił nam trzy gole po stałych fragmentach gry, w których popełniliśmy błędy jako drużyna i indywidualnie. W Lublinie także po stałych fragmentach gospodarze stwarzali sobie strzeleckie sytuacje – mówi Arkadiusz Baran, trener SMS.

Tuż przed zakończeniem meczu ambitnie grający piłkarze z Jarosławia w końcu dopięli swego i w odstępie kilkudziesięciu sekund zadali Motorowi dwa zwycięskie „ciosy”. Autorem obu bramek był Albert Krzyczkowski.

- Do pewnego momentu graliśmy bardzo fajną piłkę. Kluczowym momentem była strata bramki na 1:1. W nasze poczynania wkradła się wtedy nerwowość i z tego wynikała później taka, a nie inna gra – twierdzi Stefański.

- Ale udało nam się to, co sobie od początku zakładaliśmy i wracamy do CLJ. Wyciągniemy wnioski z tego meczu i będziemy przygotowani na rundę wiosenną – zapewnia Arek Bednarczyk.

Piłkarze z Jarosławia przegrali awans do CLJ, ale dzięki wygranej w Lublinie nieco poprawili sobie humory po nieudanym meczu na własnym boisku. – To był dwumecz, ale tak naprawdę dwa różne spotkania – uważa Arkadiusz Baran. – Awans przegraliśmy już w Jarosławiu, natomiast w Lublinie chcieliśmy pokazać, że potrafimy grać i uważam, że chłopakom to się udało. Może sprawiliśmy, że Motorowi ten awans aż tak bardzo nie smakuje, jakby smakował po okazałym zwycięstwie odniesionym w Jarosławiu. Moi zawodnicy po pierwszym meczu czuli bowiem, że nie byli aż tak słabsi, jak wskazywałby tamten wynik – podkreśla szkoleniowiec SMS.

Z kolei Motor wygrywając dwumecz z najlepszym zespołem województwa podkarpackiego zapewnił sobie nie tylko awans do CLJ U17, ale uwieńczył niezwykle udany sezon w rozgrywkach Ligi Wojewódzkiej Juniora Młodszego. Jesienią lublinianie odnieśli 13 zwycięstw w 14 meczach (jedno spotkanie zremisowali) i strzelili aż 59 bramek, a tylko cztery stracili.

Motor Lublin – SMS Jarosław 1:3 (0:0)
Bramki: Rzepecki 43 – Kopcio 45, Krzyczkowski 78, 80
Motor: Grzywaczewski – Góralski (78 Świetlicki), Drozd, Rzepecki (69 Flis), Białek (70 Skorek), Ćwik (78 Śledź), Bednarczyk, Słabczyński, Knap, Zbiciak, Gierała (55 Brzozowski). Trener: Wojciech Stefaniec
SMS: Stolarz – Portas, Kubas, Skupień, Kucharski, Bugryn, Gomułczak (41 Krzyczkowski), Lechowicz (72 Kłyż), Kopcio (60 Sikora), Płocica (65 Bogacz), Świecarz. Trener: Arkadiusz Baran

Wideo

know

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3