(© Fot. Górnik Łęczna)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W poniedziałek rozstrzygnie się przyszłość Franciszka Smudy i tego, czy trener pozostanie w Górniku Łęczna. W miniony piątek Smudzie wygasł kontrakt z klubem.

- Od tych rozmów wiele zależy - mówi 69-latek. - Ostatecznej decyzji jeszcze nie podjąłem i wszystko jest możliwe. Jednak nie może być tak, że jest trener, a drużyny nie ma. Najpierw w Łęcznej muszą zebrać zespół, a szkoleniowca zawsze znajdą. Jak nie skompletują składu, to po co im trener, a zwłaszcza ja. Lepiej wziąć jakiegoś młodego chłopaka na dorobku. Na poniedziałek są zaplanowane także dwa treningi. Nie wiem jak to będzie wyglądało, bo może brakować zawodników - dodaje.

Smuda zdaje sobie sprawę, że w ostatnich tygodniach z zespołem pożegnało się aż osiemnastu graczy. - Jedyna pociecha z tego masowego odpływu piłkarzy jest taka, że w krótkim okresie wielu zawodników się wypromowało. Przecież gdyby nie grali dobrze, to nikt by ich nie wziął. Z tego się cieszę, choć dla klubu to zła sytuacja - uważa popularny "Franz".

Letni eksodus piłkarzy wynika z faktu, że większość miała ważne umowy z łęczyńskim klubem tylko do 30 czerwca. Duża część z nich nie była zainteresowana grą na zapleczu Lotto Ekstraklasy. Wielu zawodnikom, którzy 23 czerwca powrócili do klubu po urlopach zaproponowano nowe kontrakty, ale na niższych warunkach finansowych niż do tej pory. Budżet klubu jest bowiem dużo mniejszy po pożegnaniu z krajową elitą, w dodatku Górnik boryka się z dużym zadłużeniem. Dlatego każdy piłkarz otrzymał propozycję obniżki kontraktu o 30 procent. Mniej zarabiać miałby także trener Smuda.

Aktualnie, ważne kontrakty z łęczyńskim klubem posiadają trzej piłkarze. Są to doświadczony skrzydłowy Grzegorz Bonin oraz obrońca Aleksander Komor, a także pozyskany tego lata 22-letni defensor, Arkadiusz Kasperkiewicz.

Natomiast bramkarz Sergiusz Prusak oraz obrońca Dariusz Jarecki zadeklarowali chęć pozostania w Górniku i mają w poniedziałek podpisać nowe umowy. Kilku innych zawodników wciąż rozważa propozycje od klubu z Łęcznej i decyzje odnośnie swojej przyszłości podejmie w tym tygodniu. Do tego grona należą m.in. Paweł Sasin, Łukasz Tymiński czy Przemysław Pitry. Krzysztof Danielewicz i Brazylijczyk Leandro nie zdecydowali się na przedłużenie kontraktów. Podobnie było w przypadku trenera bramkarzy, Arkadiusza Onyszko.

Zawirowana sytuacja w klubie sprawiła, że zaplanowany na minioną sobotę sparing ze Stalą Stalowa Wola został odwołany. Kolejny mecz kontrolny z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza ma odbyć się 5 lipca.

Z kolei na ostatni weekend lipca zaplanowano inaugurację Nice I. ligi. Na ten moment Górnik nie byłby w stanie wystawić w pierwszej kolejce sezonu meczowej osiemnastki. Rozmowy z potencjalnymi nabytkami klubu jednak trwają i najbliższe tygodnie będą dla zielono-czarnych gorącym okresem.

Górnik wciąż ma zaległości wobec piłkarzy, sztabu szkoleniowego i innych podmiotów. Łącznie długi sięgają niemal pięciu milionów złotych.

- Od dłuższego czasu realizujemy plan zwiększania przychodów i redukcji kosztów - tłumaczy prezes klubu, Artur Kapelko. - W ostatnim sezonie przychody z tytułu umów sponsorskich, poza Lubelskim Węglem Bogdanką i Ekstraklasą, zwiększyły się o około 200 procent - dodaje.

Działacze Górnika zapewniają, że większość długów stanowią stare zobowiązania i bieżące funkcjonowanie klubu nie jest zagrożone. Bardzo ważny dla włodarzy jest fakt, że sponsorem strategicznym zielono-czarnych pozostanie LW Bogdanka. Solidnym zastrzykiem gotówki był także transfer Bartosza Śpiączki do Bruk-Bet Termaliki za 200 tysięcy euro. Ponadto, w ramach tzw. "solidarity payment", do Łęcznej trafi także 32500 euro za przejście Jana Bednarka z Lecha Poznań do angielskiego Southampton FC. Przypomnijmy, że obrońca młodzieżowej reprezentacji Polski sezon 2015/2016 spędził na wypożyczeniu w Górniku.

W najbliższym sezonie przychody klubu będą na poziomie podobnym jak przed awansem do Ekstraklasy, czyli około 6 mln zł. Jaką ostatecznie kadrą będzie dysponować sztab szkoleniowy Górnika, kto stworzy sztab szkoleniowy oraz o co ma walczyć drużyna z Łęcznej w następnych rozgrywkach przekonamy się niebawem. Póki co, przy personaliach w łęczyńskim zespole pozostaje dużo znaków zapytania.

#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU



ZOBACZ TEŻ:
Potańcówka w skansenie. Zabawa jak za dawnych lat [ZDJĘCIA]
Wystawa na Zamku Lubelskim. Niezwykły portret Lublina [ZDJĘCIA]
Ku przestrodze. Wypadki w woj. lubelskim w mijającym tygodniu [GALERIA]
Zobacz z drona jak buduje się Ikea w Lublinie

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!