(© Jarosław Jakubczak)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Już ponad 60 mln gospodarstw domowych może być zasilane wyłącznie mocą elektrowni wiatrowych - szacuje Europejskie Stowarzyszenie Energii Wiatrowej (European Wind Energy Association).

Organizacja poinformowała, że łączna ilość wytwarzanej przez nie energii przekroczyła w tym roku 100 gigawatów. To mniej więcej tyle, ile powstaje z 39 siłowni atomowych, 52 gazowych lub aż 62 węglowych!
- Aby wytworzyć taką ilość energii, jaką rocznie wytwarzają europejskie elektrownie wiatrowe należałoby spalić 72 mln ton węgla. Załadowanie takiej ilości surowca wymagałoby 750 tys. wagonów, których długość, jeżeliby się je połączyło, odpowiadałaby dystansowi z Brukseli do Buenos Aires - powiedział cytowany na stronie internetowej EWEA prezes organizacji Christian Kjaer.

Koszt takiej ilości węgla to około 5 mld euro, a z jego spalenia powstałoby ok. 220 mln ton dwutlenku węgla. Gdyby węgiel zastąpić gazem ziemnym, potrzebne byłoby ponad 42 mln m sześc. surowca, kosztującego ponad 7,5 mld euro. Tymczasem elektrownie wiatrowe wytwarzają energię za pomocą ogromnych turbin, które nie wymagają żadnego paliwa. Poza obniżeniem kosztów, pozwala to na uniknięcie emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

Stowarzyszenie EWEA podkreśla, że przyłączenie do sieci pierwszych siłowni o mocy 10 GW zajęło około dwudziestu lat. Natomiast kolejne elektrownie wiatrowe dające kolejne 90 GW powstały w ciągu zaledwie trzynastu lat. Sukcesu jednak nie byłoby, gdyby nie wynalazca z Ohio - Charles F. Brunch. W 1888 roku wybudował pierwszy samoczynnie działający wiatrak, produkujący energię elektryczną. Zbudowane z drewna cedrowego urządzenie przez dwadzieścia lat służyło mu do zasilania przydomowych akumulatorów.

Dziś pojedyncze i niewielkie turbiny wciąż wykorzystuje się w miejscach oddalonych od centrów miast, gdzie mogą występować problemy z połączeniem z krajową siecią energetyczną. Największe znaczenie mają jednak farmy wiatrowe, czyli obszary, gdzie ustawiono blisko siebie wiele turbin. W Polsce powstała taka, m.in. w Tymieniu nad Bałtykiem. Liczy 25 wiatraków o mocy 2 megawatów każda. Liczne maszty ustawiono także w okolicach Darłowa i Pucka, a poza nabrzeżem najlepszymi miejscami do ich budowy są okolice Suwalszczyzny oraz Podkarpacie.

Wiadomości Lublin, Wydarzenia Lublin

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

rzeczownik (gość)

Farmy to zło. Na ich stawianiu zależy tylko cwaniakom, którzy liczą na duże dotacje państwowe. Po ich zainkasowaniu wiatraki mogą się choćby zawalić... (serwisowanie i eksploatacja jest droga i uciążliwa; o kłopotach z okresowym - związanym z faktem, że raz wieje, a raz nie - nadmiarem prądu nie wspominając).