W piątek wieczorem siatkarze Avii Świdnik przeprowadzili ostatni trening przed wyjazdem na zgrupowanie, który został zaplanowany dzisiaj o świcie. Siatkarze po blisko siedmiogodzinnej podróży dotrą do Zawoi, gdzie ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
W piątek wieczorem siatkarze Avii Świdnik przeprowadzili ostatni trening przed wyjazdem na zgrupowanie, który został zaplanowany dzisiaj o świcie. Siatkarze po blisko siedmiogodzinnej podróży dotrą do Zawoi, gdzie szlifując formę przed zbliżającym się sezonem pierwszej ligi, spędzą jedenaście dni.

Już sama lokalizacja przedsezonowego obozu przypadła do gustu siatkarzom. Zawoja to najdłuższa w Polce wieś, rozciągnięta na odcinku ponadosiemnastu kilometrów, położona u stóp Babiej Góry (1725 m n.p.m) w obrębie Babiogórskiego Parku Narodowego. W jej okolicach nie brakuje malowniczych szlaków i atrakcji turystycznych, z których siatkarze na pewno będą mieli okazję skorzystać. – Za wiele wolnego czasu nie przewiduję, bo jedziemy tam pracować nad formą, a nie na wakacje – mówi Krzysztof Le-mieszek. – Jednak w przerwie między treningami może uda przed obozem się nam skorzystać z uroków polskich gór. W planie mamy wypad do pobliskiej Bukowiny Tatrzańskiej, gdzie skorzystamy z dobrodziejstw tamtejszych basenów termalnych.

I to byłoby tyle, jeśli chodzi o atrakcje podczas obozu. Pozostały czas trener Lemieszek ma zaplanowany na treningi, które odbywać się będą dwa razy dziennie. – Przed wyjazdem na zgrupowanie pracowaliśmy nad siłą i wytrzymałością, aby teraz skupić się na treningach siatkarskich – mówi Lemieszek. – Będziemy mieć do dyspozycji dużą halę, z której chcemy korzystać jak najczęściej. Cały czas trzeba mieć na uwadze fakt, że w naszym zespole jest dwóch nowych rozgrywających i musimy odpowiednio zgrać zespół.

Ciężkie treningi w Świdniku dały się trochę we znaki zawodnikom. Co prawda udało się ustrzec poważniejszych kontuzji, ale nie obyło się bez urazów. Przez ból pleców kil-ka dni nie trenował Marcin Jarosz. – Wszytko jest już jednak w porządku – uspokaja szkoleniowiec. – Większa niewiadoma jest z Michałem Baranowskim, któremu dokucza uraz kolana, jeszcze z okresu roztrenowania. Musimy podjąć decyzję, co robić. Wolałbym, aby uczestniczył w przygotowaniach, bo to niezmiernie ważne na tym etapie, ale jeśli będzie taka potrzeba, to damy mu odpocząć.

Do Zawoi udała się 15-osobowa grupa. Oprócz dwunastu zawodników z kadry pierwszego składu, na zgrupowanie pojechali trener Lemieszek, masażysta Ryszard Dzięgiel i Jakub Sadowski, klubowy junior. Powrót świdniczan za-planowany jest na 28 sierpnia (piątek), zaś dzień później, w sobotę, Avia wyjedzie na pierwszy turniej do Hajnówki.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!