Autor ławeczki prof. Raabego: Im więcej osiągam, tym mam większą świadomość, jak niewiele potrafię

RedakcjaZaktualizowano 
Pierwszy rektor UMCS Profesor Henryk Raabe zasiadł jak żywy przed gmachem rektoratu. A wszystko to dzięki artyście - rzeźbiarzowi Benedyktowi Popkowi, który jakby wskrzesił współzałożyciela uniwersytetu.
Materiał Dziennikarza Obywatelskiego

- Czuję się rzeźbiarzem z racji swego zamiłowania do rzeźbienia, wykształcenia i wykonywanej pracy. Rzeźbienie jest moją pasją od najmłodszych lat – zwierza się twórca tej najnowszej lubelskiej rzeźby i jedynej tego typu ławeczki w mieście – Benedykt Popek, pochodzący z niewielkiej podrzeszowskiej miejscowości - Mazury. Duszę artysty odziedziczyłem po ojcu, a pierwsze prace wykonywałem scyzorykiem i dłutem stolarskim, strugając w drewnie to, co widziałem dookoła siebie.

- Stolarstwa artystycznego uczyłem się w Bobowej koło Gorlic u mistrzów tego rzemiosła. Oni zapoznali mnie też z tajnikami zarówno tradycyjnego stolarstwa, jak i tokarstwa oraz wypalanki w drzewie. Wkrótce jednak przeniosłem się do zakopiańskiego Liceum Sztuk Plastycznych – wspomina artysta. W tamtym czasie była to najsłynniejsza szkoła rzeźbiarska w kraju, zwana „Szkołą Kenara”. Tam uczyłem się głównie rzeźbienia w drewnie, ale także rysunku, malarstwa i liternictwa.

- Pracowałem tam i na miękkich, i na twardych gatunkach drewna, ale podstawowe znaczenie miało dla mnie rzeźbienie w glinie – informuje Benedykt Popek. Wykonywałem popiersia, całe postacie człowieka, zarówno statyczne, jak i dynamiczne, poszczególne fragmenty ludzkiego ciała. Ćwiczyłem odlewanie w gipsie, a także odlewałem niewielkie rzeźby metodą traconego wosku. A moimi profesorami byli znani zakopiańscy mistrzowie. To oni nauczyli mnie twórczego myślenia i dostosowania do niego właściwych technik oraz materiałów. Pobierałem u nich lekcje myślenia, postrzegania zjawisk natury, inspiracji pięknem przyrody, wyczuwania charakteru materiału rzeźbiarskiego. Wiele zawdzięczam Antoniemu Rzęsie i Władysławowi Hasiorowi.

- Ale w końcu poszedłem własną drogą artystyczną – zanurza się we wspomnienia twórca lubelskiej ławeczki. Ćwiczyłem anatomię człowieka oraz fałdy szat. Podpatrywałem i analizowałem techniki prac mistrzów, rzeźbiłem głównie w drewnie i glinie. Opanowałem techniki pracy z różnego rodzaju narzędziami rzeźbiarskimi, poznałem tajemnice wielu materiałów. Do dzisiejszego dnia uczę się jednak, eksperymentuję i doskonalę sztukę rzeźbienia. A im więcej osiągam, tym mam większą świadomość jak niewiele potrafię. I świadomy jestem, że czeka mnie jeszcze wiele lat pracy nad sobą.

- Mój młodzieńczy flirt z rzeźbą zmaterializował się po pewnym czasie w formie praktyki konserwatorskiej. Prawie ćwierć wieku – podsumowuje Benedykt Popek - ratowałem przed zniszczeniem lub całkowitym unicestwieniem zabytki w Muzeum Zamek w Łańcucie oraz w Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. Jako renowator w tamtejszych pracowniach konserwatorskich przywracałem świetność uszkodzonym lub niszczejącym zabytkom, w tym rzeźbom, wyrobom rzemiosła artystycznego, meblom, a nawet sprzętom strażackim i rolniczym.

- Dziś jestem właścicielem profesjonalnej pracowni rzeźbiarskiej, wykonuję zarówno duże zlecenia, jak i drobne usługi, głównie w drewnie i w brązie – podsumowuje artysta. Upiększam obiekty prywatne i publiczne, urzędy, kaplice, kościoły, cmentarze, realizując pomysły i klientów, i własne. Ale większość moich dzieł rzeźbiarskich to duże formaty.

- Zamówienie Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej należało do mniejszych, ale podjąłem się zlecenia, gdyż bardzo zainteresowała mnie postać profesora Henryka Raabego, wręcz zafrapowała – spostrzega Benedykt Popek. Starałem się ukazać go jako człowieka dobrego, pogodnego i przyjaznego. Słyszałem, że lubił studentów, występował w ich obronie, a to nie podobało się ówczesnym władzom. Teraz pan profesor siedzi i patrzy na swe dzieło, na swych wciąż nowych studentów i młodszych kolegów wykładowców. Mam nadzieję, że społeczność uniwersytecka polubi moją pracą, swego pierwszego rektora widzianego oczami mojej wyobraźni.

- Chcieliśmy w jakiś sposób upamiętnić postać pierwszego rektora naszej uczelni oraz jego dokonania – informuje rzecznik prasowy UMCS Anna Guzowska. Pierwotny zamysł powstał już w ubiegłym roku, jeszcze na długo przed wakacjami. Zdecydowaliśmy się właśnie na taki wariant, jakim jest pomnik-ławeczka. Nieprzypadkowa jest więc lokalizacja tego przedsięwzięcia – tuż obok pomnika patronki naszej uczelni, tutaj, gdzie codziennie przechodzą setki studentów. Od dziś zarówno Maria Skłodowska-Curie będzie na nich spoglądać, jak i profesor Henryk Raabe, który powołał do życia uniwersytet jej imienia.


Zobacz także:

  • HTML <a href="/408185/2012/3/30/umcs-laweczka-profesora-raabego-stanela-na-placu-marii-curiesklodowskiej?category=news" target="_blank">UMCS: Ławeczka profesora Raabego stanęła na placu Marii Curie-Skłodowskiej</a>

polecane: Flesz: Pszczoły wymierają. Czy grozi nam głód?

Wideo

Materiał oryginalny: Autor ławeczki prof. Raabego: Im więcej osiągam, tym mam większą świadomość, jak niewiele potrafię - Lublin Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3